Reklama

Akurat: „Zgłodnieliśmy twórczo”

11/09/2011 00:38

Akurat to formacja pochodząca z Bielska-Białej, grająca niezwykle energetyczną muzykę, będącą połączeniem rocka, reggae i ska. Zespół ten bardzo ciepło został przyjęty przez elblążan na tegorocznej Biesiadzie Specjala.

Sami muzycy wypowiadają się o naszym mieście bardzo pozytywnie. Odpowiedzi na pytania udzielił Piotr Wróbel, wokalista i gitarzysta, opowiadając o początkach zespołu, życiu muzyka oraz o planach na przyszłość.

- Jak podobał Wam się koncert w Elblągu?
- Grało się nam bardzo dobrze, zresztą to nie pierwszy raz, kiedy bardzo dobrze grało nam się w Elblągu. Byliśmy już kilka lat temu na Biesiadzie Specjala i na Juwenaliach. Na szczęście chmury, które szczelnie zakrywały niebo na próbie, rozwiały się i mieszkańcy Elbląga mogli biesiadować bez parasoli :-)

- Skąd czerpiecie inspirację do tworzenia?
- Częściowo z obserwacji życia, ludzi, swoich emocji i relacji z bliskimi, a częściowo z pracy. Jeśli do głowy wpadnie np. jakiś zręb tekstu czy melodia, zapisujemy ją lub nagrywamy, a po jakimś czasie wracamy do nagrania, odsłuchujemy, ubieramy wersy w zwrotki i refreny, a melodie w całe aranżacje.

- W tamtym roku wydaliście płytę. Czy została ona przyjęta przez słuchaczy zgodnie z Waszymi oczekiwaniami?
- Większość artystów wydając płytę jest przekonana, że właśnie powstała rzecz genialna, wszyscy będą zachwyceni, świat padnie do stóp, a konta się zapełnią. No i czasem tak jest, ale statystycznie częściej, płyty nie bywają wielkimi przełomami, tylko kolejnymi krokami w drodze na szczyt lub w jego okolice. Także, podzielając przekonania artystów co do swoich albumów - płytę "Człowiek" szczerze uważam za świetną i zachęcam gorąco do przesłuchania od deski do deski, jeśli ktoś jeszcze jakimś cudem tego nie zrobił :-) Od premiery minął już rok i moją opinie zweryfikowali fani - słyszałem bardzo dużo pozytywów na temat "Człowieka".

- Czy planujecie wydanie kolejnego krążka, czy wolicie poczekać i koncertować? Jeżeli tak, w jakim stylu byłaby utrzymana płyta? Czy zaskoczycie czymś fanów?
- Właśnie bierzemy się do pracy nad kolejnym albumem. Minął już rok z nawiązką od premiery "Człowieka" i zgłodnieliśmy twórczo. Nie wiemy w jakim stylu będzie - pewnie w naszym, czuję, że będzie zadziorno-romantyczna, z akcentem na zadziorna. Będziemy na tej płycie dziwić się wszystkim dziwom, które wydarzyły się w tym kraju przez ostatnie 2 lata - którym nie sposób się nie dziwić.

- Jak zaczęła się wasza przygoda z zespołem i skąd wziął się pomysł na jego nazwę?
- Mieliśmy po 15 lat, same piątki w szkole, dość picia, palenia, nudzenia się i ewentualnie grania w butelkę. Postanowiliśmy założyć zespół, żeby w ogóle coś robić, żeby móc się buntować, głośno mówić o wszystkim co nas porusza i żeby pokazać dziewczynom ze szkoły jacy jesteśmy fajni. Do wymyślenia nazwy zostaliśmy zmuszeni z powodu koncertu, który mieliśmy umówiony - bez nazwy nie mogliśmy zagrać. No to bach - po słownik języka polskiego, otwieramy na literze "a" i "akurat" na 14 stronie znaleźliśmy.

- Ostatnio zmienił się perkusista. Jak współpracuje się z nowym członkiem zespołu?
- Bartek jest dzikim góralem z okolic Żywca. Jest najlepszym i najmłodszym pałkerem z jakim do tej pory grałem. Zespół dostał kolejnego kopa do przodu wraz z przyjściem tego jegomościa:-)

- Na scenie wprost emanujecie pozytywną energią. Jednak życie muzyka to nie jest " łatwy kawałek chleba". Jak to wpływa na Wasze życie osobiste? Nie czujecie się zmęczeni i zniechęceni?
- Eeee tam ciężki.... To zależy czy zachowuje się jakieś podstawowe BHP. Jeżeli jest się kiedy wyspać i zaznać trochę ruchu, wtedy można muzykować całe życie. Fakt, czasem bywają trudne chwile i dopada zmęczenie, ale w jakim zawodzie tak nie jest? W mojej miejscowości większość mężczyzn pracuje lub pracowało w kopalni i też mają niełatwo, choć tych wcześniejszych emerytur trochę im zazdroszczę.

- Macie już stałą, ugruntowaną pozycję na polskiej scenie muzycznej. Macie jeszcze jakieś marzenia, do których spełnienia dążycie?
- Chcielibyśmy mieć równie ugruntowana pozycję jak mamy, choć na nieco wyższym pułapie :-)

Wywiad przeprowadziły Ewelina Czarnecka i Aleksandra Cieklińska




Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama