Reklama

Andrzej Śliwka z poparciem „Solidarności”: Chcę, aby do Elbląga powróciła normalność

11/03/2024 16:20

Zależy mi na tym, aby powrócić do normalnych relacji, które powinny mieć miejsce między pracodawcą a pracownikami. To, co dzieje się w Elblągu — jeśli chodzi o zachowanie rządzących miastem — jest dalekie od normalności — powiedział w siedzibie elbląskiej „Solidarności” Andrzej Śliwka. Kandydat na prezydenta Elbląga zawarł porozumienie programowe z Regionem Elbląskim NSZZ „Solidarność”, który oficjalnie poparł jego kandydaturę.

W poniedziałek 11 marca przedstawiciele elbląskiej „Solidarności” podpisali z Andrzejem Śliwką, kandydatem na prezydenta Elbląga, porozumienie programowe i udzielili mu oficjalnego poparcia.

— W związku z sytuacją pracowniczą, która aktualnie dzieje się w Elblągu — w Urzędzie Miejskim i w instytucjach podległych panu prezydentowi — postanowiliśmy poszukać porozumienia przed wyborami, aby pewne rzeczy uprzedzić i modelować odpowiednie rozwiązania na przyszłość. Mamy smutne doświadczenia: ostatnio prawomocny wyrok potwierdzający, że władze miasta pod względem płacowym nierówno traktowały pracownicę Urzędu. Mamy też problemy w podległych spółkach i jednostkach samorządowych, w tym w żłobkach i przedszkolach. Dlatego chcielibyśmy, aby sprawy pracownicze były dostrzegane przez władze samorządowe, a pracownicy byli traktowani podmiotowo i w dialogu — powiedział Zbigniew Koban, przewodniczący elbląskiej „Solidarności”.

Jak poinformował Andrzej Śliwka, podpisanie porozumienia nastąpiło z jego własnej inicjatywy. Poseł PiS zobowiązał się, że jeśli wygra nadchodzące wybory samorządowe, to podejmie niezbędne działania mające na celu „powrót normalności do Elbląga”.

— W ramach mojej aktywności politycznej i kampanii wyborczej, ale głównie tego, co będzie po kampanii, chciałbym, abyśmy wrócili do normalności; aby w Elblągu było przestrzegane prawo, aby w Elblągu nie dochodziło do takich sytuacji, które mają miejsce w Urzędzie Miejskim czy spółkach miejskich, a o których słyszymy w przestrzeni medialnej. Prezydent miasta nie jest królem miasta, a osobą, która powinna sprawnie zarządzać, wsłuchiwać się w głos mieszkańców, ale także rozmawiać z partnerami społecznymi takimi jak „Solidarność” czy innymi związkami zawodowymi. Tak będę wypełniał swoją rolę prezydenta Elbląga, który będzie prezydentem dialogu wsłuchującym się w głos wszystkich mieszkańców niezależnie od ich barw politycznych czy przekonań. W samorządzie powinniśmy być jak najdalej od polityki ogólnopolskiej, a skupić się na tym, co możemy zrobić dobrze dla naszej małej ojczyzny — przekazał Andrzej Śliwka.

Podpisane porozumienie opiera się na czterech filarach: rozwoju, rodzinie, bezpieczeństwie i dialogu. Znajdują się w nim również rozwiązania systemowe, chroniące pracowników przed zwolnieniem w okresie przedemerytalnym i corocznego negocjowania porozumienia płacowego dotyczącego wzrostu wynagrodzeń pracowników.

Andrzej Śliwka przywołał sytuację walczących o podwyżki urzędników przy jednoczesnym uznaniowym nagradzaniu wybranych pracowników. Prezydent nagrodził 22 urzędników, wpłacając każdemu z nich średnio 3433 zł. Miały być to osoby z kadry kierowniczej Urzędu Miejskiego, które w przeciągu dwóch ostatnich kadencji samorządu zasłużyły się szczególnymi osiągnięciami w swojej pracy zawodowej.

Poseł Śliwka stwierdził, że zasady wynagradzania pracowników powinny być jasne i klarowne, a nie "uzgadniane w zaciszu gabinetów".
[mediabox]1118687[/mediabox]
Zobowiązał się też do realizacji podpisanego programu w razie wygranych wyborów na prezydenta Elbląga.

— To moje zobowiązanie względem wszystkich pracowników, którzy pracują w Urzędzie Miasta i jednostkach podległych. Zależy mi na tym, aby powrócić do normalnych relacji, które powinny mieć miejsce między pracodawcą a pracownikami. To, co dzieje się w Elblągu — jeśli chodzi o zachowanie rządzących miastem — jest dalekie od normalności. Chciałbym tę normalność przywrócić — oświadczył poseł.

A przewodniczący elbląskiej „Solidarności” stwierdził, że nie podpisałby porozumienia z osobą, co do której miałby wątpliwości w zakresie wiarygodności.

— Jesteśmy pewni, że to porozumienie będzie przestrzegane i respektowane z korzyścią dla pracowników i funkcjonowania całego miasta jako jednostki — przekazał Zbigniew Koban.

Przewodniczący elbląskiej „Solidarności” dodał też, że kilkakrotnie próbował się spotkać z prezydentem Elbląga Witoldem Wróblewskim, jednak on nigdy nie był zainteresowany takim spotkaniem, tłumacząc się brakiem czasu.

Umowa programowa

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama