Zdalne nauczanie wydawało się trafionym pomysłem, mającym uchronić dzieci przed gromadzeniem się zaległości. Zdaniem naszych rozmówczyń to istny horror. I zarówno dla nich, jak i dla ich dzieci. Z jakimi problemami mierzą się dziś rodzice?
Jak twierdzi Anna, nauczyciele obarczają dzieci bardzo dużą ilością materiału. — Co mają powiedzieć rodzice trójki czy czwórki dzieci w wieku szkolnym? — pyta Anna. — Odrabianie lekcji nawet z pierwszoklasistą zajmuje mi ponad cztery godziny. Nauczyciele przeprowadzają zdalne zajęcia, ale i tak pod koniec każą opracować dzieciom cały temat i dodatkowo zlecają pracę domową, która jest zwykle bardzo złożona. Mam wrażenie, że nie liczą się z sytuacją rodziców, którzy mają też inne obowiązki lub młodsze dzieci, które również wymagają uwagi — zauważa kobieta.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!