Reklama

Bronisław G.: przyznałem się do morderstwa, bo policjanci bili


09/12/2011 13:46

Bronisław G. był podejrzany o brutalne zgwałcenie i zabójstwo 15-latki spod Pasłęka. Mężczyzna w trakcie przesłuchania na komendzie przyznał się do popełnienia tej zbrodni. Swoje zeznania odwołał jednak przed prokuratorem. Gdy po kilku miesiącach policjanci, na podstawie badań DNA, wytypowali rzeczywistego sprawcę, Bronisław G. oskarżył policjantów, że biciem zmusili go do przyznania się do winy.

Początkowo śledczy czekali, aż Bronisław G. złoży skargę na brutalność policji. Mężczyzna dotąd tego nie zrobił. W tej sytuacji prokuratura zamierza z urzędu wszcząć postępowanie w tej sprawie.

— Podobnie jak policjantom zależy nam na wyjaśnieniu tej sprawy — tłumaczy prokurator Jolanta Rudzińska, rzecznik Prokuratury Rejonowej w Elblągu.


— Wyłączany jest materiał dowodowy dotyczący ewentualnego przekroczenia uprawnień przez policjantów w trakcie przesłuchania Bronisława G. — informuje Jolanta Rudzińska. — Wprawdzie nie złożył on doniesienia w tej sprawie, ale wiemy jakie się wypowiadał w mediach. Uznaliśmy, że należy wyjaśnić tę sprawę procesowo.

Bronisław G. zyska status pokrzywdzonego i zostanie przesłuchany w charakterze świadka, a co za tym idzie - jak zauważa prokurator Rudzińska - 54-latek będzie ponosił inną odpowiedzialność za swoje słowa.

Postępowania w tej sprawie nie będzie prowadziła elbląska prokuratura, ponieważ to pod jej nadzorem były prowadzone czynności z Bronisławem G. Sprawa ruszy jednak nie wcześniej niż w styczniu przyszłego roku, po umorzeniu śledztwa przeciwko Bronisławowi G.. Mężczyzna, mimo że zwolniony z aresztu, cały czas jest podejrzany o zbrodnię na gimnazjalistce spod Pasłęka.

— Czekamy jeszcze na wyniki badania śladów traseologicznych (odcisków znalezionych na miejscu zabójstwa-red.) i osmologicznych (ślady zapachowe-red.) — tłumaczy Rudzińska. — Śledztwo może być umorzone dopiero po zabraniu całego materiału dowodowego.

Bronisław G. po opuszczeniu aresztu skarżył się dziennikarzom, że po zatrzymaniu został pobity przez policję. Miano mu m.in. wybić zęba. Dlatego przyznał się do winy. Tym doniesieniom od samego początku zaprzeczali policjanci.

— Z uwagi na wagę sprawy i utrudniony kontakt z zatrzymanym, w przesłuchaniu Bronisława G. uczestniczył policyjny psycholog — informował Jakub Sawicki rzecznik prasowy elbląskiej policji.

— To absurd co opowiada ten mężczyzna — twierdził we wrześniu podinsp. Jacek Doliński, szef psychologów policji z KWP w Olsztynie. To on uczestniczył w przesłuchaniach. — Podejrzany był przesłuchiwany zgodnie z prawem i poszanowaniem godności.

Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu zwraca uwagę na jeszcze jedno: — Dlaczego ten mężczyzna nie skarżył się na policję ani przed prokuraturą, ani w przed sądem, ani w areszcie, do którego trafił. Nie miał również żadnych obrażeń, wskazujących na pobicie — mówi Nowacki. — Przypomniało mu się o tym dopiero po trzech miesiąca i po kontakcie z adwokatem — dodaje.

Przypomnijmy: Bronisław G. opuścił areszt pod koniec września. Po tym, jak badania DNA znalezionego na miejscu zbrodni wskazały, że zbrodni dokonał 58-letni Bogdan H. - mężczyzna ten został aresztowany we wrześniu na trzy miesiące. Grozi mu dożywocie.


— Obecnie podejrzany przebywa na obserwacji psychiatrycznej — informuje prokurator Rudzińska. 
Akt oskarżenia przeciwko Bogdanowi H. będzie gotowy najwcześniej w styczniu przyszłego roku.

Spędził w areszcie 4 miesiące. To nie on jest mordercą
Jak to się stało, że niewinny człowiek trafił za kratki?
Pogrzeb zamordowanej Eweliny. Tej zbrodnie nie przebaczymy
Zwłoki pod Pasłękiem. Prawdopodobnie została uduszona
Rafał Maliszewski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama