Reklama

Budowa nowego bloku operacyjnego idzie pełną parą

21/05/2012 15:44

Będzie osiem nowoczesnych sal operacyjnych, piętnaście stanowisk intensywnej terapii, sale wybudzeń - czyli coś, czego obecnie w szpitalu nie ma w ogóle - i centralna sterylizatornia. Budowa nowego bloku operacyjnego w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym idzie zgodnie z planem. Inwestycja warta blisko 57,5 mln zł ma się zakończyć w czerwcu przyszłego roku.

Jeszcze tylko przez trzynaście miesięcy pacjenci oddziału intensywnej terapii będą leczeni w ciasnych i dusznych, z powodu braku klimatyzacji, salach. Budowa nowoczesnego pawilonu idzie pełną parą.

— Dzięki tej inwestycji będziemy świadczyli usługi naszym pacjentom na takim poziomie, jaki jest w rozwiniętych europejskich krajach, czy w Stanach Zjednoczonych — cieszy się Marek Pietruszka, dyrektor ds. lecznictwa WSZ w Elblągu. — Obecnie dysponujemy 4 salami operacyjnymi, w bloku, który powstał w latach 80-tych. Mimo nowoczesnego sprzętu nie możemy pacjentom zapewnić tak dobrej opieki, jak tego byśmy chcieli i mogli — dodaje.

Rocznie w szpitalu wojewódzkim jest wykonywanych około 13 tys. operacji. I ta liczba stale rośnie. Dlatego sale operacyjne, które powinny być wykorzystywane maksymalnie do godz. 18, teraz są zajęte nawet do godz. 20. Planowane operacje są wykonywane nawet w soboty.

— W nowym bloku będzie 8 klimatyzowanych sal — informuje Marek Pietruszka. — Łatwiej będzie planować pracę, poprawimy bezpieczeństwo pacjentów przyjmowanych w przypadkach nagłych, ponieważ jedna sala będzie trzymana w pełnej gotowości.
 Ważnym aspektem, jest również zwiększenie łóżek intensywnej terapii.

— Nasze województwo boryka się z brakiem miejsc na OIOM -ie. Dlatego często pacjenci muszą być transportowani śmigłowcem do innych placówek — tłumaczy dyrektor ds. lecznictwa. — Nasz nowy oddział będzie dysponował 15 miejscami, w tym izolatką.

— Jesteśmy bardzo zadowoleni, że udało nam się zrealizować to przedsięwzięcie, a postęp prac widać z dnia na dzień — mówi Elżbieta Gelert, dyrektor naczelny WSZ w Elblągu.

A że większość okien sal i gabinetów wychodzą na plac budowy, pacjenci - i to dosłownie - stale patrzą budowlańcom na ręce.

— Jeśli nie leżą w łóżku, to stoją w oknie i patrzą — żartuje Konrad Piechowiak, dyrektor ds. techniczno-eksploatacyjnych szpitala. — Gdyby taki nadzór miały budowane w Polsce autostrady, to wszystkie byłyby gotowe przed Euro — dodaje.

Niestety, w wyniku tej inwestycji nie przybędzie miejsc parkingowych pod szpitalem. 
— Nie stać nas na budowę np. podziemnego parkingu. Nie rozwiążemy tego problemu bez pomocy miasta — mówi Elżbieta Gelert.

Większa część terenu parkingu należy do miasta, a nie do szpitala. Przy przebudowie drogi 504 parking zostanie jeszcze zmniejszony.

— Planowaliśmy podniesienie lądowiska i pod nim stworzenie parkingu, ale na to nie dostaniemy dofinansowania z Unii Europejskiej — dodaje dyrektor Piechowiak.
Rafał Maliszewski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama