Reklama

Budowa "siódemki" blokuje lokalny biznes? Pieniądze odjeżdżają

24/06/2011 09:59

— Bez zapowiedzi zostałem odcięty od drogi — mówi Mirosław Wójcik, właściciel zajazdu Remi. — To dla mnie strata klientów. Przebudowa siódemki powoduje nie tylko utrudnienia w ruchu, ale i straty finansowe dla okolicznych biznesmenów.

Z objazdu muszą korzystać na przykład mieszkańcy Janowa. Spa & Zajazd "Remi" znajduje się trochę dalej, w Bogaczewie. 

— W środę wieczorem przyszli robotnicy i zablokowali dojazd od strony "siódemki" — mówi Wójcik. — Nawet nie poczekali aż wyjadą goście, którzy mieli pod zajazdem zaparkowane auta. 


Jak twierdzi biznesmen o planach zamknięcia dojazdu nikt go wcześniej nie powiadomił. Obecnie do "Remiego" można dostać się objazdem.

— Dojazd do Bogaczewa odbywa się przez węzeł Pasłęk, gdzie stoi stosowne oznakowanie — wyjaśnia Karol Głębocki, rzecznik prasowy olsztyńskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowychy i Autostrad. — Dojazd do wszystkich posesji w miejscowości Bogaczewo był i jest zapewniony. 


Jak zapewnia GDDKiA — przed wprowadzeniem zmiany organizacji ruchu zostały przesłane stosowne informacje zawierające dzień oraz godziny wprowadzenia nowej organizacji z krótką informacją o przebiegach objazdów i ewentualnych utrudnieniach miedzy innymi do urzędów gmin Elbląg i Pasłęk. 


— Rzeczywiście dojazd jest, przez Zielony Grąd — przyznaje Wójcicki. — To oznacza 5 kilometrów w jedną stronę i kolejne pięć w drugą. Tylko wczoraj w nocy musiałem wyjeżdżać po klientów do Zielonego Grądu, bo nie wiedzieli jak do mnie dojechać.

Klientów, którzy nie dotrą do mnie z tego samego powodu, trudno mi w tej chwili zliczyć. Jednak straty są znaczne. Całkiem niedawno zainwestowałem w interes. Rozbudowałem zajazd. Nadal muszę spłacać raty kredyty. Będę się starał o odszkodowanie.
naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama