W tym roku na zakupy ruszamy nie tylko z listą produktów, ale przede wszystkim z kalkulatorem. Najnowsze dane BIG InfoMonitor nie pozostawiają złudzeń: choć tradycja jest dla nas ważna, drożyzna wymusiła radykalne cięcia. Zamiast zakupów „na zapas”, czeka nas precyzyjne liczenie każdego grosza, a niektórzy na organizację świąt będą musieli nawet... wziąć kredyt. Ile wynosi średni budżet, w którym planujemy się zamknąć?
Jak przeanalizował BIG InfoMonitor, 26 proc. Polaków zakłada, że tegoroczna Wielkanoc będzie droższa niż poprzednia, a 83 proc. osób z tej grupy uważa, że ceny produktów wzrosły względem ubiegłego roku.
Nie chodzi jednak o bardziej wystawne święta. Z badania wynika, że to właśnie ceny żywności najmocniej dyktują, co finalnie trafi na stół. Największym obciążeniem dla portfela mają być mięsa i wędliny, ale wysoko wskazywane są też jajka, nabiał oraz świeże warzywa i owoce.
Coraz wyraźniej widać też zmianę podejścia do samych zakupów. Zamiast zasady „na zapas”, częściej pojawia się precyzyjne planowanie ilości i pilnowanie listy produktów. Dla 61 proc. badanych kluczowe jest dziś znalezienie równowagi między świąteczną tradycją a możliwościami finansowymi.
– Analiza tych wskazań potwierdza, że presja kosztowa dotyczy produktów niezbędnych do przygotowania potraw, z których rezygnacja oznaczałaby całkowite odejście od tradycyjnego charakteru świąt. W tej sytuacji jedynym dostępnym mechanizmem bilansowania domowego budżetu staje się radykalne ograniczenie zakupów robionych „na zapas” – tłumaczy dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.
Są plusy tej sytuacji – to mniej marnowanej żywności, bo ponad 60 proc. Polaków wskazuje, że wciąż zdarza im się wyrzucać jedzenie do kosza na śmieci.
BIG InfoMonitor wyjaśnia, że najliczniejsza grupa badanych chce zamknąć świąteczne wydatki w kwocie do 400 zł, a kolejni planują budżet do 700 zł. Średnia na poziomie 527 zł pokazuje, że dominują umiarkowane, mocno kontrolowane zakupy.
Wydatki przekraczające 1000 zł planuje tylko niewielka część ankietowanych, co potwierdza, że odchodzi się od dawnych, bardzo obfitych zakupów „ponad stan”. Coraz częściej oszczędności szukane są w tańszych zamiennikach, własnych wypiekach czy rezygnacji z gotowych produktów.

Źródło: badanie „Święta Wielkanocne a budżety domowe Polaków” dla BIG InfoMonitor / fot. BIG InfoMonitor
Choć 81 proc. osób zamierza sfinansować Wielkanoc z bieżących dochodów, część rodzin będzie musiała sięgnąć głębiej do portfela. Część wykorzysta oszczędności, ale najbardziej niepokojąco wygląda grupa tych, którzy planują skorzystać z karty kredytowej, pożyczki lub kredytu.
Jak wyjaśnia BIG InfoMonitor, dotyczy to 12 proc. badanych, a zadłużanie się na krótkotrwałą konsumpcję może być pierwszym sygnałem problemów z płynnością finansową w kolejnych miesiącach.
– Wyniki naszego badania pokazują, że polski konsument idzie na zakupy wyposażony nie tylko w listę produktów, ale przede wszystkim w kalkulator. Świadome zarządzanie finansami w okresie przedświątecznym staje się dla nas normą. Przesunięcie priorytetów z ilości na jakość i bardziej rygorystyczne planowanie to dojrzała odpowiedź na wyzwania rynkowe – komentuje Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.
Szarkowski ostrzega jednak, że dane dotyczące świąt na kredyt przypominają o zachowaniu czujności.
– Warto pamiętać, że nawet w świątecznym okresie najważniejsze jest dopasowanie wydatków do własnych możliwości, tak aby radość ze świąt nie została przyćmiona dodatkowymi obciążeniami finansowymi – radzi prezes BIG InfoMonitor.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze