Reklama

Cel elbląskich ciężarowców to odzyskać dominację w regionie

11/11/2011 22:40


Sztangiści UKS Meyer Elbląg, zakończyli tegoroczny sezon. Mimo, że dyscyplina w ostatnich latach przeżywa lekki kryzys, to wyniki elbląskich zawodników napawają optymizmem. W klubie liczą, że w niedalekiej przyszłości nasi sztangiści ponownie staną się najlepsi w województwie. O tym jaki to był sezon rozmawiamy z Grzegorzem Rajkowskim, trenerem podnoszenia ciężarów.



— Czy jest Pan zadowolony z osiągnięć swoich podopiecznych jakie w tym roku uzyskali na pomostach w naszym kraju?

— W sekcji trenuje 14 zawodników. Pierwszą siódemkę stanowią ci, którzy posiadają licencje. Pozostała siódemka to grupa naborowa w wieku 13-14 lat. Jeśli chodzi o zawodników posiadających klasy sportowe, to był to dla nich bardzo udany rok. Wielokrotnie stawali na podium lub byli bardzo blisko by się na nim znaleźć. Tak było choćby w imprezach rangi mistrzowskiej naszego województwa, zawodach międzywojewódzkich, czy mistrzostwach Polski zrzeszenia LZS, oraz w Pucharze Polski i mistrzostwach Polski juniorów. Z dobrej strony pokazali się Norbert Matulka, Damian Świst, Sebastian Sekulski, Paweł Kulik oraz Julian Falkowski. Na łączną ilość 30 klas sportowych w okręgu, pięć należy do wyżej wymienionych.



— Jednak największe sukcesy odnosili juniorzy Paweł Kulik i Julian Falkowski.

— Ten pierwszy został mistrzem Warmii i Mazur w czterech kategoriach wiekowych od 15 do 23 lat. Natomiast ten drugi wywalczył mistrzowskie tytuły w kategoriach 16 i 17 lat. Jakby tego było mało Falkowski ustanowił cztery rekordy województwa do lat 17, trzy w rwaniu i jeden w podrzucie. Natomiast w imprezach centralnych rozgrywanych w tym roku, to na mistrzostwach Polski w Hrubieszowie zdobyliśmy pierwszy medal od czterech lat. Jego posiadaczem stał się Falkowski, który w kategorii wagowej 94 kg stanął na najniższym stopniu podium. Dobrze wypadł też Kulik, znajdując się w dziesiątce najlepszych zawodników w kategorii 62 kg. Te wyniki oraz duże zaangażowanie sprawiły, że obaj powołani zostali do kadry narodowej juniorów.



— Zatem jakie macie cele na najbliższą przyszłość?

— To, że sekcja istnieje i nie zginęła z mapy Polski, to duża zasługa sponsora Adama Meyera, prezesa Stanisława Olszaka, a także kilku innych działaczy, którzy pomagają na miarę swoich możliwości. Jesteśmy dyscypliną sportową, która zaczyna się rozwijać w naszym mieście. W przyszłym roku chcemy wygrać rywalizację z najsilniejszym klubem w województwie czyli z Siłą Bartoszyce. Aby jednak tego dokonać zawodnicy będą musieli poprawiać swoje rekordy życiowe, a co za tym idzie walczyć o medale w najróżniejszych imprezach w województwie i kraju.

Rozmawiał Jerzy Kuczyński



Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama