Jeśli komuś wydaje się, że kąpiel w fontannie to sposób na szybkie i bezpłatne ochłodzenie, to może się poważnie zdziwić. Za taką chwilę beztroski zapłacić możemy nie tylko gotówką, ale i zdrowiem.
Jak przypomina Kamil Sułkowski, rzecznik olsztyńskiej straży miejskiej, za kąpiel w fontannie miejskiej, przy której znajduje się tabliczka wyraźnie tego zabraniająca, grozi kara finansowa. Jeśli jednak takiego zakazu nie ma, ogranicza nas przede wszystkim rozsądek. I właśnie o posługiwanie się nim zaapelowała jakiś czas temu Magda Kogut-Wałęcka, autorka bloga „Szczęśliva.pl”. Blogerka przypomniała o zagrożeniach, jakie niesie ze sobą kąpiel w fontannie. W swoim wpisie przytoczyła list od czytelniczki, której dziecko po harcach w miejskiej fontannie trafiło na kilka tygodni do szpitala. — Po jednej sesji kąpielowej w fontannie razem z teściową skutecznie „ochłodziłyśmy” moje dziecko gronkowcem i paciorkowcem kałowym — pisała zrozpaczona matka.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!