Urodziłem się w Niemczech, w Brauweiler, 17 lutego 1946 roku, ale jestem Polakiem. Rodzice wyjechali ze mną stamtąd, gdy miałem miesiąc, może półtora. Kiedy dorosłem, pojechałem do Niemiec tylko raz, było to kilka lat temu. Chciałem zobaczyć miejsce swojego urodzenia. Ale nie wiąże mnie z nim żaden sentyment — mówi elblążanin Edmund Mielcarski.
Zawierucha wojenna rzucała ludzi w różne strony. W 1940 roku matka Edmunda Mielcarskiego mieszkała w Krakowie. Miała wówczas 16 lat.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!