Reklama

"Cierpliwie czekaliśmy na swoją szansę". GKS - Olimpia 1:1

29/07/2011 21:01

Piłkarze I-ligowej Olimpii Elbląg zremisowali w piątek na wyjeździe z GKS Katowice 1:1. Żółto-biało-niebiescy prowadzili od 68. minuty po golu Łukasza Zaniewskiego. Wyrównał na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry Jan Beliancin.

— To był twardy mecz, w którym żadna z drużyn się nie oszczędzała. Graliśmy bardzo mądrze taktycznie, cierpliwie czekaliśmy na swoją szansę. Po kilku naszych kontrach było widać, że bramka dla nas musi w końcu paść. Ten wynik przed meczem przyjąłbym w ciemno, chociaż teraz po zakończeniu spotkania mam pewien niedosyt. Straciliśmy gola w końcówce spotkania — powiedział po meczu trener piłkarzy Olimpii Grzegorz Wesołowski. — Nie przegrać w Katowicach jest sukcesem. Zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki. Szczęście jednak uśmiechnęło się do gospodarzy. Wierzę, że z meczu na mecz będzie lepiej.

W Katowicach spotkały się dwie drużyny, GKS i Olimpia Elbląg, którym przed tygodniem nie udało się zdobyć punktów. Szkoleniowiec żółto-biało-niebieskich zdecydował się dokonać trzech zmian w podstawowym składzie. Kontuzjowanego Pawła Wojciechowskiego zastąpił Mykoła Dremliuk, za Damiana Pawlaka w wyjściowej jedenastce pojawił się Łukasz Zaniewski, a Adama Banasiak zastąpił Mateusz Kołodziejski.



Gospodarze od początku ruszyli śmiało na bramkę elblążan. Już w 4. min Tomasz Hołota zagrał w tempo do Mateusza Zachary, a ten z pola karnego strzelił w kierunku bramki i piłkę w ostatniej chwili zablokował Marcin Pacan. 
Elblążanie w pierwszej połowie mieli problemy z przedarciem się pod pole karne GKS. Więcej groźniejszych sytuacji mieli ich rywale. W 13. min odważne wyjście Krzysztofa Stodoły przed pole karne zażegnało niebezpieczeństwo. Bramkarza Olimpii uprzedził Zacharę. Dwie minuty później Jan Beliancin uderzał z rzutu wolnego - i tu także z najwyższym trudem gości od utraty bramki uratował Stodoła. W pierwszej połowie kibice goli się nie doczekali.

Więcej informacji o Olimpii Elbląg: kadra, statystyki piłkarzy, filmy



Po zmianie stron piłkarze z Elbląga coraz śmielej sobie poczynali na boisku. Najpierw Mateuszowi Kołodziejskiemu zabrakło kilku centymetrów, by wepchnąć piłkę do bramki. Kilka minut później w poprzeczkę z wolnego trafił Marcin Pacan.

Precyzji nie zabrakło Łukaszowi Zaniewskiemu w 68. min. Po dośrodkowaniu w pole karne głową umieścił piłkę w siatce, w ten sposób zdobywając historycznego, pierwszego gola dla Olimpii w I lidze.



Gospodarze wyrównali w 87. min. Piłkę z rzutu wolnego do elbląskiej bramki posłał Jan Beliancin.
 Chwilę wcześniej po raz drugi w tym meczu żółtą kartką został ukarany Marcin Pacan. Sędzia zapomniał jednak wyrzucić zawodnika z boiska.
JK

GKS Katowice
 — Olimpia Elbląg
 1:1 (0:0)

0:1 — Zaniewski (68), 1:1 — Beliancin (87); sędziował: Garbowski (Kluczbork); żółte kartki: Farkas, Goncerz (GKS), Kaczmarczyk, Zaniewski, Pacan, Buśkiewicz (Olimpia)

GKS: Gorczyca — Rzepka, Kowalczyk, Feruga (68 Chwalibogowski), Kaciczak, Hołota, Beliancin, Zachara (75 Pawłowski), Farkas, Jarka (46 Goncerz), Zachara, Pitry
Olimpia: Stodoła — Dremliuk, Pacan, Staniek, Szary, Sierant, Zaniewski (89 Pawlak), Muszalik (46 Banasiak), Kaczmarczyk, Kołodziejski (79 M. Pietroń), Buśkiewicz


[football]39, 2[/football]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama