Nauczanie zdalne nie jest proste. Wiedzą o tym zwłaszcza rodziny wielodzietne, gdzie jest na przykład troje dzieci. Każde w innej klasie, każde musi uczyć się czegoś innego. Wsparcie rodziców jest niezbędne. A co, gdy dzieci jest czternaścioro, a opiekun tylko jeden?
Tak właśnie sytuacja wygląda w elbląskim, choć zapewne nie tylko, domu dziecka. To nie brak komputerów stanowi w placówce największy problem. — Problemy sprzętowe nie są najistotniejsze, ponieważ Fundacja Polsat chce nam przekazać 31 tabletów do nauki — mówi Barbara Nalińska, dyrektor Domu Dziecka w Elblągu. — Dostaliśmy też wsparcie z Urzędu Miejskiego w postaci komputerów stacjonarnych, więc sprzętowe zabezpieczenie u nas w placówce jest. Będziemy też indywidualnie rozpatrywać możliwości zakupu komputerów dla tych dzieci, które są na wyższym poziomie kształcenia, ale to są sprawy indywidualne i jednostkowe.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!