Reklama

Co dalej ze stadionem przy ul. Agrykola?

22/04/2013 17:33

Do 29 kwietnia miasto czeka na zgłoszenia od firm, które gotowe są podjąć się rozbudowy stadionu piłkarskiego przy ul. Agrykola. Jedna z największych miejskich inwestycji ma się rozpocząć w połowie roku. Czy teraz, po odwołaniu władz Elbląga, istnieje ryzyko, że jednak nie dojdzie do skutku?

Chociaż do zakończenia przetargu na przebudowę stadionu przy ul. Agrykola pozostał już tylko tydzień, to na razie do miasta nie wpłynęła jeszcze żadna oferta od firmy, która byłaby gotowa podjąć się tego zadania. Za to ostatnie wydarzenia, odwołanie w referendum prezydenta Elbląga Grzegorza Nowaczyka i Rady Miejskiej, sprawiły, że w związku z tą inwestycją pojawiło się wiele znaków zapytania.

Czy prace przy Agrykola rozpoczną się tak, jak planowano - w połowie tego roku? Czy istnieje zagrożenie, że ta inwestycja nie dojdzie jednak do skutku?
— Na te pytania dzisiaj trudno odpowiedzieć — przyznaje Łukasz Mierzejewski z Biura Prasowego Urzędu Miejskiego w Elblągu.

Wiadomo, że miasto, chociaż otrzymało dofinansowanie z Unii Europejskiej na rozbudowę stadionu, może wycofać się z tych planów bez żadnych konsekwencji.

— Mam nadzieję, że to, co rozpoczęliśmy, będzie kontynuowane — mówił Grzegorz Nowaczyk podczas konferencji prasowej, na której podsumował dwa lata swoich rządów w mieście. — Nie boję się o te inwestycje, które są już w trakcie realizacji. Mam na myśli przede wszystkim nowy stadion miejski. To jest inwestycja zapisana w budżecie. Spływają do nas zapytania od oferentów. Mam nadzieję, że w kampanii wyborczej, która zaraz się rozpocznie, liderzy PiS, SLD czy Ruchu Palikota szczerze powiedzą kibicom, czy ten stadion będzie budowany, czy mają inne plany. A mówię to z pewną obawą — dodał.

Rozbudowa stadionu przy ul. Agrykola to jedna z obietnic, jaką Grzegorz Nowaczyk złożył podczas swojej zwycięskiej kampanii wyborczej w 2010 r. Prace miały się rozpocząć w połowie tego roku, a zakończyć jesienią 2014 r. Ich koszt jest szacowany na 35 mln zł, z czego 17 mln zł ma dołożyć Unia Europejska.  


Dzisiaj jedno jest pewne. Stadion na pewno chętnie będą wykorzystywali politycy w czasie zbliżającej się kampanii wyborczej. W miniony piątek przyspieszenie tej inwestycji obiecywali przedstawiciele PiS.

Jeszcze przed referendum miasto po raz drugi ogłosiło przetarg na rozbudowę kompleksu sportowego przy ul. Skrzydlatej. To właśnie tam elbląscy piłkarze mają rozgrywać ligowe mecze, gdy ruszą prace na stadionie przy ul. Agrykola.

— Pierwszy przetarg na rozbudowę kompleksu sportowego przy ul. Skrzydlatej został unieważniony. Wpłynęły cztery oferty, wszystkie jednak przekraczały kwotę, jaką mamy zaplanowaną na tę inwestycję — tłumaczy Łukasz Mierzejewski.

Miasto planuje wydać na prace przy Skrzydlatej około 1 mln zł.
— Najtańsza oferta była na 1,3 mln zł, pozostałe na ponad 2 mln zł — mówi Łukasz Mierzejewski.

Firmy mogą się zgłaszać do 24 kwietnia.
Arkadiusz Kolpert

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama