Reklama

Concordia drugi raz z rzędu przegrała wiosną 0:1

10/04/2011 19:06

Sam jestem zaskoczony postawą niektórych zawodników — mówi Adam Boros, szkoleniowiec III-ligowej Concordii Elbląg, po niedzielnej (10.04) porażce w Dąbrowie Białostockiej z Dębem 0:1.

Zagraliśmy bez Sebastiana Gryki (chory) oraz Łukasza Nadolnego (kontuzja), ale to wcale nie usprawiedliwia naszej porażki — stwierdza trener Concordii Adam Boros. — Przegraliśmy drugi mecz z rzędu w tej rundzie, bo graliśmy przeciętnie, bez polotu i charakteru. Sam jestem zaskoczony postawą niektórych zawodników i w najbliższym czasie trzeba przeprowadzić męskie rozmowy — dodaje. 


W pierwszej połowie elblążanie przeważali, na bramkę gospodarzy strzelali Tomasz Sambor, Tomasz Wiercioch, Michał Tomczyk, ale piłka mijała światło bramki.

— Po przerwie silniejsi fizycznie gospodarze grali z dużą determinacją. Po rzucie rożnym w zamieszaniu podbramkowym zdobyli gola, jak się później okazało na wagę trzech punktów — mówi trener Boros. — Po zdobyciu gola gospodarze zagęścili środek boiska i pilnując wyniku dowieźli zwycięstwo do końca, co można uznać za niespodziankę.


Przed tygodniem Concordia na własnym boisku przegrała z MKS Korsze także 0:1.
JK



Dąb Dąbrowa Białostocka
 — Concordia Elbląg
 1:0 (0:0)

1:0 — Sołowiej (60)
Concordia: Dratwa — Bogdanowicz, Ciesielski, Lepczak, M. Sorkowicz, Florek, Wiercioch, Kowalkowski, Graczyk (76 T. Gryka), Tomczyk (61 Drewek), Sambor



Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama