Reklama

Concordia Elbląg - Czarni Olecko 5:0

09/10/2011 15:45

Aż pięć bramek zaaplikowali swoim rywalom piłkarze elbląskiej Concordii. Podopieczni trenera Adama Borosa pokonali kolejnego rywala i w tabeli zajmują wysoką trzecią lokatę.

Goście to najsłabszy zespół jaki w tym sezonie oglądali kibice w Elblągu. Gdyby nie dobra gra bramkarza Andrzeja Miliszewskiego, to przyjezdni wyjechaliby z naszego miasta większym bagażem bramek. Już po 30 minutach gry powinni przegrywać 0:3, ale Michał Kowalkowski oraz Michał Kiełtyka będąc w sytuacji sam na sam przegrali pojedynek z golkiperem gości.

W pierwszej odsłonie meczu kibice zobaczyli jednak dwa gole. Najpierw Łukasz Nadolny strzelił po długim rogu i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Tuż przed przerwą ten sam zawodnik, podwyższył rezultat na 2:0, strzelając obok wychodzącego z bramki Miliszewskiego. Po przerwie goście ograniczali się tylko do defensywy, wyprowadzając nieliczne kontry.

W 56 min. po rzucie rożnym Mateusza Wiecha, piłkę głową z sześciu metrów do siatki skierował Tomasz Wiercioch. Kolejne dwa gole gospodarze zdobyli po składnych akacjach całego zespołu.

— Wygraliśmy, zasłużenie, będąc drużyną o klasę lepszą mówi — Adam Boros, trener Concordii. — Gości należy pochwalić za ambitną grę do końca.
Jerzy Kuczyński

Concordia Elbląg — 
Czarni Olecko
 5:0 (2:0)

1:0, 2:0 — Nadolny (24, 42), 3:0 — Wiercioch (56), 4:0 — Sambor (77), 5:0 — Drewek (79).

Concordia: Kopka — Sambor, Sadowski, Pujdak, Wiech, Wiercioch, Ciesielski, Tomczyk, Kiełtyka (62 Drewek), Nadolny (75 Grabowski), Kowalkowski (62 Gryka)

Czarni: Miliszewski — Jarłomowicz, Rytwiński, Wirżyński, Wasilewski, Harczuk, A. Cichocki, Matwiejczyk, Bokuniewicz, M. Cichocki, Karniej (88 Czuper)
.

[gallery=4]21622[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama