Reklama

Concordia przegrała w Płocku z Wisłą 0:3. "Uczymy się II ligi"

24/08/2012 12:31

Piłkarze II-ligowej Concordii Elbląg przegrali w niedzielę w Płocku z Wisłą 0:3. — Jesteśmy na etapie nauki, zbierania doświadczeń i dzisiaj dostaliśmy lekcję — powiedział po meczu trener elblążan Adam Boros.

Wisła przed meczem z Concordią nie miała na koncie zwycięstwa w tym sezonie. Niedzielne spotkanie piłkarze z Płocka rozpoczęli z animuszem i bardzo szybko osiągnęli przewagę, której efektem były coraz groźniejsze akcje pod bramką Hieronima Zocha. Ten do 34. min przynajmniej dwukrotnie uratował zespół przed utratą bramki broniąc piłkę po strzałach z kilku metrów!

Precyzji nie zabrakło za to Mosartowi przy strzale z ok. 17 metrów, który posłał piłkę nad wychodzącym z bramki Zochem. Inna sprawa, że przy tej akcji nie popisali się elbląscy stoperzy, dając się ubiec przy tej niegroźnej by się wydawało akcji piłkarzowi Wisły.

Piłkarze Concordii lepiej zaprezentowali się w drugiej połowie i do 80 minuty mogli myśleć o wyrównaniu. Stworzyli kilka ciekawych akcji, ale zabrakło ich wykończenia. Gospodarze rozstrzygnęli losy spotkania między 83 a 85 minutą, zdobywając w tym czasie dwie bramki, w obu przypadkach po strzałach z pola karnego.

Powiedzieli po meczu
Adam Boros, trener Concordii Elbląg
— Przyjeżdżając do Płocka zdawaliśmy sobie sprawę, że miejsce Wisły i liczba zdobytych przez nią punktów są nieadekwatne do potencjału tej drużyny. Nastawialiśmy się na trudny mecz, zresztą dla nas, beniaminka, każdy taki będzie. W pierwszej połowie sytuacje mieli gospodarze, dobrze spisywał się nasz bramkarz, a my poważniej nie zagroziliśmy gospodarzom. W drugiej połowie role troszeczkę się odwróciły, przejęliśmy inicjatywę, natomiast w końcówce dostaliśmy bramki, które wynikały po części ze zmęczenia, gapiostwa... Przegraliśmy zasłużenie, bo Wisła była zespołem lepszym, lepiej zorganizowanym, stwarzał sytuacje podbramkowe, a przecież o to chodzi w piłce nożnej. Być może gdyby udało się nam doprowadzić do remisu, wszystko potoczyłoby się inaczej. Tak się nie stało. Jesteśmy na etapie nauki, zbierania doświadczeń i dzisiaj dostaliśmy lekcję.



Marcin Kaczmarek, trener Wisły

— Gratuluję mojemu zespołowi zwycięstwa, bo czekaliśmy na nie dość długo. Dla nas było to było bardzo ważne, żeby przełamać tą niemoc w zdobywaniu punktów, bo z grą momentami było nieźle, ale nie przekładało się to punkty. Podchodzę do tego bardzo spokojnie, staram się wyważyć proporcje, wiem, w jakim miejscu jesteśmy i ile nas pracy czeka i jak wiele. Ten mecz powinniśmy rozstrzygnąć w pierwszych 15-20 minutach. Nie po raz pierwszy, chociaż wygraliśmy 3:0, naszą piętą achillesową jest skuteczność. W pierwszej połowie graliśmy bardzo agresywnie, wysokim pressingiem, co w pierwszych minutach przyniosło nam 3 albo 4 sytuacje 100-procentowe. W drugiej połowie trochę odpuściliśmy w środkowej strefie boiska, drużyna z Elbląga była dłużej przy piłce, chociaż niewiele z tego wynikało. Wygraliśmy mecz zasłużenie, wyciągamy wnioski, pracujemy dalej. To zwycięstwo nie może nas uśpić, bo przed nam naprawdę dużo bardzo ciężkiej pracy.

Wisła Płock — Concordia Elbląg 3:0 (1:0)
1:0 – Mosart (34), 2:0 – Sielewski (83), 3:0 - Magdoń (85); sędziuje: Tobiański (Gdańsk); żółte kartki: Radić, Góralski (Wisła); Korzeniewski, Zejglić (Concordia)
Concordia: Zoch – Bogdanowicz, Sadowski, Sambor, Lepczak, Szmydt (73 Kiełtyka), Florek (70 Stępień), Wiercioch, Korzeniewski (46 Szuprytowski), Zejglić, Nadolny


Tak relacjonowaliśmy ten mecz na żywo
[live]157[/live]Tak padły pierwsze dwie bramki dla Wisły
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=Ojz0tCy-eEc[/youtube]

Powiedzieli po meczu
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=-RWKj0Fo3fo[/youtube]

Wyniki 4. kolejki spotkań i aktualna tabela:
[football]60,4[/football]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama