Ten rok, niestety, do grzybowych nie należy. Pamiętam, może to było ze 20 lat temu, jak mi w powrotnej drodze z Borów Tucholskich resory w Syrence wysiadły, bo tyle zielonek i podgrzybków miałem w bagażniku — wspomina Adam Kowalski z Elbląga, grzybiarz z 70-letnim doświadczeniem.
Edward Galek, elblążanin, zbiera grzyby od 40 lat. Ma swoje miejsca w Jeleniej Dolinie, Krasnym Lesie, Kurowie Braniewskim. We wtorek spotkaliśmy go na targowisku miejskim. W południe miał do sprzedania jeszcze trzy wiaderka kozaków czerwonych. W każdym wiaderku miał po 4,5 kg grzybów.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!