Przywrócenia starych tras, zwiększenia częstotliwości i synchronizację przejazdów, korzystania z komunikacji miejskiej w godnych warunkach i książeczek z rozkładem jazdy (takich, które kiedyś były dołączane do papierowego "Dziennika Elbląskiego") chcą mieszkańcy, który wzięli udział w konsultacjach społecznych na zaproszenie prezydenta Elbląga.
Przypomnijmy. Od 1 stycznia 2021 roku ZKM w Elblągu wprowadził rewolucyjne zmiany w komunikacji miejskiej. Nie tylko wprowadzono nowe rozkłady jazdy tramwajów oraz linii autobusowych, ale zmieniono też większość tras oraz numerację autobusów. Spotkało się to z niezadowoleniem mieszkańców Elbląga, którzy do dziś żądają powrotu starego rozkładu, bo ten nowy okazał się w praktyce niefunkcjonalny. Rewolucja w ZKM podyktowana była względami finansowymi. W 2020 roku z komunikacji miejskiej skorzystało 8 mln pasażerów, a dochody z biletów wyniosły 7,1 mln zł. Zdaniem Artura Bartnika, dyrektora ZKM w Elblągu, gdyby nie wprowadzono opisanych zmian, utrzymanie komunikacji w dawnym kształcie kosztowałoby już 55,4 mln zł, a miasto musiałoby dopłacać do niej 47 mln zł.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!