Reklama

Czy w styczniu autobusy zajadą na przystanki?

14/11/2013 18:21

Wszystko wskazuje na to, że do końca roku Zarząd Komunikacji Miejskiej nie zdoła wyłonić firm, które będą woziły elblążan swoimi autobusami przez kolejnych siedem lat. Dzisiaj nie można nawet w przybliżeniu podać terminu, w którym ogłoszony będzie trzeci już przetarg na przewoźników.



Sytuacja zmienia się, jak w kalejdoskopie. Najpierw ze zwycięstwa w przetargu na usługi przewozowe w mieście cieszyły się dwie elbląskie spółki: Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej (PKS) i Przedsiębiorstwa Komunikacji Autobusowej (PKA). Ich radość nie trwała jednak długo. 
Obie firmy - z powodu niewłaściwie złożonego wadium - zostały wykluczone z postępowania. Obie złożyły już od tej decyzji odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej.


Po odrzuceniu ofert PKA i PKS, zwycięzcą pakietu drugiego (linie nr: 10, 11, 13, 17, 30 i 31) została warszawska spółka Warbus, a trzeciego (linie nr: 7, 9, 12, 16, 21, 22, 23 i 100) - toruńska firma Arriva. Pakiet pierwszy (nr: 6, 8, 14, 15, 18, 19 i 20) nie miał zwycięzcy i wtedy wydawało się, że tylko przetarg na obsługę związanych z nim linii trzeba będzie powtórzyć. To było jednak aktualne tylko do minionego piątku.
We wtorek, po kolejnym badaniu ofert, z walki o elbląskiego pasażera wypadł Warbus. Powodem były uchybienia w złożonej przez firmę dokumentacji. Część materiałów spółka dosłała faksem bez późniejszego pisemnego ich potwierdzenia. A taki jest wymóg formalny.

— W tej sytuacji zamawiający nie mógł dopuścić do zawarcia umowy, która może ulec unieważnieniu, dlatego też wykluczył spółkę z postępowania i odrzucił jej ofertę — mówi Michał Górecki, specjalista z ZKM.

Na dzisiaj brakuje więc rozstrzygnięcia na obsługę linii związanych z pakietem pierwszym i drugim. Nie wiadomo, kiedy kolejny przetarg będzie mógł być ogłoszony. ZKM musi najpierw poznać wyniki odwołań PKS i PKA. Najprawdopodobniej warszawska firma też wniesie od niekorzystnego dla niej rozstrzygnięcia odwołanie.

Michał Górecki zapewnia, że niezależnie od terminu, w którym uda się wyłonić w przetargu przewoźników na wszystkich liniach, 1 stycznia komunikacja autobusowa w Elblągu nie stanie.
— W ogóle nie ma takiej opcji — podkreśla Michał Górecki. — Autobusy na pewno w styczniu wyjadą na swoje trasy. 






gog

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama