Reklama

Derby Elbląga bez goli. Olimpia - Concordia 0:0. Film z meczu!

04/11/2012 12:47

Pierwsze w historii Elbląga derby w II lidze zakończyły się bezbramkowym remisem. Stawka pojedynku podziałała mobilizująco na piłkarzy, którzy nie oszczędzali kości na boisku i na… kibiców. Tych na trybunach zasiadło około dwóch tysięcy.

Starcie dwóch elbląskich II-ligowców na grząskiej murawie stadionu przy ul. Agrykola nie było wielkim widowiskiem. Nikt jednak po tym meczu nie może zarzucić piłkarzom braku zaangażowania i woli walki. Generalnie mecz toczył się w sportowej atmosferze, chociaż o mały włos a pod koniec nie doszło do wielkiej awantury i bijatyki. Wszystko skończyło się na przepychankach między zawodnikami, a żółtymi kartkami ukarani zostali Marek Paprocki (Olimpia) i Mateusz Bogdanowicz (Concordia).

Wracając do sportowych wydarzeń na boisku, to obie drużyny lepiej spisywały się w pierwszej części spotkania. Zwłaszcza gra Olimpii wyglądała lepiej. Już w 4. min Anton Kołosow sprawdził umiejętności Hieronima Zocha, próbując zaskoczyć go strzałem sprzed pola karnego. Bez skutku.

Kilka minut później gospodarze, w tej roli wystąpili piłkarze Olimpii, popisali się kolejną składną akcją. Tomasz Sedlewski zagrał z prawej strony, zamykający akcję Anton Kołosow odegrał głową do Łukasza Ślifirczyka. Ten zdołał uderzyć na bramkę – jednak niecelnie. Warte odnotowanie był także strzał Lubomira Lubenowa. Tu Zoch odbił piłkę przed siebie i na jego szczęście nikt z rywali nie zdołał dosięgnąć piłki. Podobnie mocno, ale z drugiej strony boiska uderzył Radosław Stępień.

Concordia blisko szczęścia była po stałych fragmentach gry. Po rzucie wolnym w doskonałej sytuacji znalazł się Łukasz Nadolny. 29-letni napastnik uderzył w światło bramki z 11 metrów, jednak piłka ugrzęzła w nogach piłkarzy Olimpii, którzy na raty wybijali ją z pola karnego.

Im jednak dłużej trwał mecz, tym zawodnikom obu drużyn z coraz większym trudem przychodziło skonstruowanie groźnej akcji. Coraz więcej za to było fauli i dyskusji między zawodnikami. Obie drużyny bały się zaryzykować i bardziej postawić na atak. Dlatego o drugiej połowie już zbyt wiele ciekawego nie da się napisać.

Ostatnią groźną akcję w tym meczu skonstruowali gospodarze. O mały włos a bohaterem derbów nie został ten, po którym chyba już niewielu spodziewa się czegoś dobrego tej jesieni, czyli Rienat Taibow. Sprowadzony pod koniec sierpnia rosyjski napastnik jak na razie nie zdobył żadnego gola dla żółto-biało-niebieskich. W niedzielę pojawił się na boisku w 79. minucie. Kilkanaście minut później zdecydował się uderzyć lewą nogą z 16 metrów i… piłka odbiła się od poprzeczki. Jeszcze głową próbował dobijać Kołosow. Chociaż do bramki miał kilka metrów, to bramkarz Concordii nie dał mu się pokonać.
AKT

Olimpia Elbląg - Concordia Elbląg 0:0
sędziował: Sulikowski (Pomorski OZPN), żółte kartki: Lewandowski, Paprocki (Olimpia), Bogdanowicz, Stępień (Concordia); widzów: ok. 2000
Olimpia: Rogaczow – Lewandowski, Ichim, Broniarek, Ressel, Lubenow, Scherfchen, Ślifirczyk (79 Taibow), Paprocki, Sedlewski, Kołosow
Concordia: Zoch – Zawierowski, Sadowski, Sambor, Bogdanowicz, Wiercioch, Stępień, Korzeniewski (90 Drewek), Zejglić, Szuprytowski (76 Szmydt), Nadolny (85 Rasaq)


Powiedzieli po meczu
Adam Boros, trener Concordii Elbląg
- Myślę, że pierwsza połowa była ciekawsza dla oka. Może to nie przekładało się na 100-procentowe sytuacje, ale coś się tam działo i pod jedną, i pod drugą bramką. W drugiej części spotkania było tego mniej. Można to podsumować tak, że z dużej chmury spadł mały deszcz. Zawodnicy w tych ciężkich warunkach stworzyli fajne widowisko. Nie przypominam sobie takiej liczby kibiców na tym stadionie. Mamy dwa zespoły w Elblągu i one potrafią stworzyć widowisko. Widziałem taki fajny napis na stadionie o historii, która się tworzy, która jest siłą. Myślę, że w przypadku Concordii ta historia właśnie się tworzy i każdy ma do tego prawo. Przyjemnie było zobaczyć stadion tętniący życiem, kibiców oklaskujących i jeden, i drugi zespół. Wynik odzwierciedlił to, co działo się na boisku. W końcówce Olimpia mogła zdobyć bramkę, ale były takie długie fragmenty grania, w których to my posiadaliśmy inicjatywę, prowadziliśmy grę.

Oleg Raduszko, trener Olimpii Elbląg
- Mecz był interesujący i myślę, że kibicom mógł się podobać. Obie drużyny pokazały nieustępliwy futbol. Chcieliśmy bardzo mocno wygrać. Chcę podziękować zespołowi, nie mam do nikogo pretensji za brak zaangażowania, a pozostałe sytuacje sobie przeanalizujemy. Dziękuję kibicom, którzy przyszli na mecz, bardzo ładnie nam kibicowali. Wielkie podziękowania dla nich. Chcę ich widzieć także na innych meczach, nie tylko na derbach.

[gallery=4]36932[/gallery]
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=EsPFhphhvpQ[/youtube]

Tak relacjonowaliśmy ten mecz na żywo
[live]172[/live]

Wyniki 15. kolejki spotkań i aktualna tabela
[football]60,15[/football]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama