Reklama

Derby Elbląga. Olimpia i Concordia gotowe do gry. FILM!

01/11/2012 18:47

Przed niedzielnymi derbami Elbląga w trochę lepszej sytuacji jest Concordia Elbląg, która dotychczas zdobyła dwa punkty więcej niż lokalny rywal. Olimpia za to może liczyć na większy doping, bo jej kibice na to spotkanie mobilizują się już od tygodni. Początek meczu w niedzielę o godz. 13.

W niedzielę po raz pierwszy w historii w walce o ligowe punkty w II lidze spotkają się dwie drużyny z Elbląga. Poprzednie derby miasta miały miejsce w sezonie 2008/2009, kiedy oba elbląskie zespoły występowały jeszcze w III lidze. Wówczas w pierwszym meczu zwyciężyła Olimpia 7:1, a spotkanie rewanżowe zakończyło się remisem 2:2. W Olimpii jest tylko jeden piłkarz, który zagrał w tamtym meczu i do dzisiaj reprezentuje barwy elbląskiego klubu. To… ukraiński napastnik Anton Kołosow, który grał wtedy przez 90 minut. Bramki nie strzelił.

Przed niedzielnym spotkaniem na stadionie przy ul. Agrykola w trochę lepszej sytuacji jest Concordia. Ma na koncie 21 pkt. i jest na ósmym miejscu w tabeli. Olimpia ma dwa punkty mniej. Mecz na pewno zapowiada się atrakcyjnie. Walki i emocji na pewno nie zabraknie.

— Na tym poziomie rozgrywek derbów Elbląga jeszcze nie było — mówi trener Concordii Adam Boros. — Oba zespoły bardzo dużo o sobie wiedzą i każdy z zawodników przygotowany jest na mecz walki. Z naszej strony będziemy chcieli stworzyć dobre widowisko i tym samym udowodnić, że nasza pozycja w tabeli nie jest przypadkowa.


Do zespołu wracają Michał Lepczak (pauzował za kartki) oraz po kontuzji Łukasz Nadolny. Pod znakiem zapytania stoi występ Bartłomieja Florka.
— W klubie udało nam się stworzyć fajny zespół, który na pewno podejmie walkę o zwycięstwo. Do tego meczu podchodzimy jak do każdego innego. Jeszcze w sobotę przeprowadzimy typowy rozruch, skupimy się na taktyce, a później na samej grze — dodaje Adam Boros.

— W każdym meczu gramy ofensywnie i nie inaczej będzie tym razem — dodaje Tomasz Sambor z Concordii. — Jesteśmy nastawieni na walkę przez całe spotkanie, bo zdajemy sobie sprawę, że o końcowym wyniku mogą decydować nawet jego ostatnie minuty gry. Jestem pewien, że mecz odbywał się będzie w sportowej atmosferze.

Sambor jest jednym z kilku piłkarzy Concordii, którzy treningi rozpoczynali w Olimpii.

— Oni w dalszym ciągu czują się wychowankami Olimpii, nadal identyfikują się z tym klubem —  mówi Adam Boros. —  W pewnym momencie ich przygody ze sportem stwierdzono, że są niepotrzebni albo mało wartościowi dla klubu przy ul. Agrykola. Swoją grą przekonali siebie i innych, że prezentują poziom II-ligowy, a kto wie, czy przy dalszej pracy, nie wyższy.

Olimpia do niedzielnego meczu przystąpi na pewno bez Witalijego Nadzijewskiego. Ten w ostatnim meczu z Radomiakiem Radom (0:0) został ukarany czerwoną kartką za… rzucenie śnieżką w przeciwnika. — Zachował się bez sensu — komentuje Szymon Szałachowski, drugi trener elblążan. — Pozostali zawodnicy są gotowi do gry.

W drodze powrotnej autobus wiozący piłkarzy Olimpii wpadł w poślizg i wylądował w rowie. W wypadku ucierpiało pięć osób, a najbardziej Szałachowski, który ma złamane żebra. Szpital opuścił w środę.
— Mam nadzieję, że w niedzielę będę mógł pomóc drużynie i trenerowi Olegowi Raduszce — mówi drugi trener Olimpii. — Nie pamiętam dobrze samego wypadku. Autobus wpadł w poślizg, uderzył w słup i przewrócił się na bok. Biorę środki przeciwbólowe. Jestem obolały.

Po wypadku Concordia w wydanym w niedzielę oświadczeniu zasugerowała, że jest skłonna przełożyć mecz derbowy na inny termin. Olimpia uznała, że nie ma takiej potrzeby.

— Dziękujemy za miły gest ze strony rywali, ale nasza sytuacja po tym traumatycznym wydarzeniu z sobotniego meczu nie jest tak zła, byśmy musieli przełożyć najbliższy pojedynek — przekonywał prezes klubu z ul. Agrykola Łukasz Konończuk. — Jestem po rozmowie z trenerem Olegiem Raduszko, który w niedzielę spotkał się z zespołem i wspólnie zdecydowaliśmy, że sytuacja nie wymaga od nas rezygnacji z gry w wyznaczonym terminie. Część zawodników narzeka na potłuczenia i urazy, wszyscy na pewno głęboko przeżyli to zdarzenie, ale wierzę, że do niedzieli się pozbieramy.
JK, AKT

Ostatnie derby Elbląga odbyły się 1 kwietnia 2009 r., kiedy obie drużyny występowały jeszcze w III lidze. Spotkanie zakończyło się remisem 2:2, chociaż to Concordia dwukrotnie obejmowała prowadzenie po golach: Marka Masztalera (10) i Michała Lepczaka (62, karny). Z kolei gole dla żółto-biało-niebieskich strzelili Karol Styś (47) i Rafał Anuszek (67).
Oto składy, w jakich wystąpiły zespoły.

Concordia: Kowalski — Machiński (72 Wiercioch), Bogdanowicz, Lepczak, Brzyski, Sielezin, Masztaler (63 Tomczak), Ciesielski, Gryka (78 R. Zielonka), Włodarczyk, Sambor (65 J. Zielonka)
.
Olimpia: Kuć — Anuszek, Kitowski, Tereszczotko, Stawiński, Nowacki (65 Kowalczyk), Chmielecki, Roszak (76 Habyan), Styś (65 Kopycki), Kołosow, Kołodziejski.


Tak padały bramki podczas derbów Elbląga w 2009 r.
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=t_ukwCR2YdI[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama