Czym różni się miłość od uzależnienia? Dlaczego dotykają nas nieszczęścia? Czy codzienna bieganina ma sens? W przedświątecznym zamieszaniu mieszkańcy Zawady znaleźli czas, żeby zastanowić się nad tymi pytaniami. W procesji-nabożeństwie Drogi-Krzyżowej wzięło udział kilkuset mieszkańców Zawady.
- Co roku uczestniczę w Drodze Krzyżowej. Nie żurek, nie mazurek, a właśnie to nabożeństwo jest dla mnie najważniejsze podczas świąt wielkanocnych - przyznała Katarzyna Osjan, uczestniczka procesji.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!