Reklama

Dwa oblicza elbląskiego beniaminka. Olimpia 2004 - Start 2:3

30/09/2011 21:39

Piłkarze Olimpii 2004 Elbląg przegrali dzisiaj na własnym boisku ze Startem Działdowo 2:3 (1:0).

Kibice w Elblągu zobaczyli w sobotę dwa różne oblicza beniaminka III ligi. Piłkarze Olimpii 2004 dobrze zaprezentowali się w pierwszej połowie. Dłużej utrzymywali się przy piłce, konstruowali groźniejsze akcje, a przy tym rozbijali ataki rywali z daleka od własnego pola karnego. Dwukrotnie groźnie głową uderzał Anton Kołosow. Ukraiński napastnik elbląskiego zespołu powinien zdobyć gola już w 41. min. Po jego strzale z karnego lepszy okazał się jednak bramkarz gości, który obronił także piłkę po dobitce Kamila Kopyckiego. Za chwilę Kołosow zrehabilitował się i głową zdobył pierwszego gola dla gospodarzy.

Po pierwszej połowie wydawało się, że elblążan nie może spotkać nic złego w tym spotkaniu. Kibice, którzy tak sądzili szybko zostali wyprowadzeni z błędu. Piłkarze Startu z animuszem rozpoczęli drugą część spotkania, zepchnęli rywali do obrony, a że ci pod własną bramką popełniali proste błędy szybko zdobyli dwie bramki. Ciąg dalszy dramatu Olimpii nastąpił w 74. min, po tym jak Bartosz Śmigielski sfaulował w polu karnym Marcina Tomczaka, a Krzysztof Dąbkowski posłał piłkę z 11 metrów do siatki.

Goście nie zadowoli się takim prowadzenie i wciąż to oni mieli więcej do powiedzenia. Z kolei piłkarze Dariusza Kaczmarczyka zdobyli jeszcze kontaktowego gola z karnego, ale sędzia zaraz po tym zakończył spotkanie. 


Dla beniaminka z Elbląga to trzecia porażka z rzędu. W klubie nikt jednak nie robi z tego tragedii.

— Wiadomo, że fajnie jest wygrywać, ale nie mamy wielkiego ciśnienia na nie wiadomo jaki sukces — mówi ks. Paweł Guminiak, prezes Olimpii 2004. — Ważne, żeby przed rundą rewanżową być na miejscu w środkowej części tabeli, tak by wiosną nie martwić się o utrzymanie w III lidze.


— To już nie pierwszy raz nam się zdarza, że przesypiamy pierwszą połowę meczu — powiedział z kolei trener Startu Wojeciech Tarnowski. — W drugiej połowie zaskoczyliśmy gospodarzy większą agresywnością w grze. Szybko strzelone dwie bramki ustawiły dalszą część meczu, mogliśmy zdobyć nawet więcej goli — dodał.
AKT

Olimpia 2004 Elbląg — 
Start Działdowo 
2:3 (1:0)

1:0 — Kołosow (42), 1:1 — Adrian Korzeniewski (55), 1:2 — Łukasz Łukaszewski, 1:3 — Krzysztof Dąbkowski (74, k), 1:2 — Baran (90, k)

Olimpia: Hrynowiecki — Sierechan (63 Mierzejewski), Skierkowski, Śmigielski (84 Molga), R. Anuszek, Szawara, Kopycki, Czerniewski, Baran, Kołosow, Piotrowski (71 Styś)

Start: Jędrzejewski — S. Łukaszewski, Leszczyński (90 Marchlewski), Ł. Łukaszewski, Chądzyński, Dąbkowski, Zmora, Korzeniewski (83 Orzechowski), Kostewicz, Tomczak, Opałka (72 Falencki)



Tak relacjonowaliśmy to spotkanie na żywo
[live]96[/live]

Mecze 10. kolejki spotkań
[football]41, 10[/football]

[gallery=4]21324[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama