Zdaniem mieszkającego w sąsiedztwie schroniska dla zwierząt mężczyzny przebywające tam psy szczekają za głośno. Trudno mu to będzie jednak udowodnić przed sądem bez ekspertyzy natężenia hałasu. Elblążanin nie zdecydował się na zapłacenie kilku tysięcy złotych za jej wykonanie. Dla miasta może to oznaczać oszczędność ponad miliona złotych. Tyle bowiem miałaby kosztować budowa zabezpieczeń przeciwhałasowych w przytulisku.
Minęło pół roku od czasu gdy do sądu trafiła sprawa przeciw miastu, które jest właścicielem schroniska dla bezdomnych zwierząt w Elblągu. Pozew złożył elblążanin, mieszkający w jego sąsiedztwie. Domagał się zadośćuczynienia finansowego lub zainstalowania ekranów dźwiękoszczelnych. Na ich ewentualną budowę władze miasta zabezpieczyły już pieniądze w budżecie. 70 tysięcy złotych na ten rok i ponad 1 milion 200 tys. zł na rok 2015.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!