W przestrzeni Elbląga rośnie liczba elektrycznych hulajnóg, ale brakuje jasnych zasad ich parkowania. Radny Tomasz Budziński zgłosił w tej sprawie interpelację, wskazując, że pojazdy często pozostawiane są w przypadkowych miejscach, co utrudnia poruszanie się pieszym i zaburza ład przestrzenny miasta.
Radny przypomina, że wiele polskich samorządów, m.in. Poznań, wprowadziło już system wyznaczonych stref, do których hulajnogi muszą być odstawiane. Budziński apeluje, aby Elbląg podjął podobne działania i rozpoczął formalne rozmowy z operatorami.
— Miasta zawierają porozumienia z firmami prowadzącymi działalność w zakresie wynajmu hulajnóg. Na ich podstawie zobowiązują się do uiszczania corocznej opłaty na rzecz budżetu miasta w zamian za wyznaczenie i przygotowanie odpowiednich stref parkingowych — wskazuje Tomasz Budziński.
I dodaje: — Przykładowo w Poznaniu utworzono w centrum miasta 270 punktów mikromobilności Hop & Go, które są oznaczone w aplikacjach operatorów hulajnóg. System uniemożliwia pozostawienie pojazdu poza wyznaczonymi miejscami. Uważam, że do czasu uchwalenia przez Sejm ogólnokrajowych przepisów dotyczących elektrycznych hulajnóg takie rozwiązanie byłoby najkorzystniejsze również w Elblągu.
Ratusz potwierdza, że prace nad uporządkowaniem sytuacji trwają. Miasto od wiosny 2025 roku prowadzi rozmowy z firmami Dott i Bolt, a urzędnicy dysponują mapami najpopularniejszych miejsc postoju hulajnóg. Jeśli pozwolą na to środki z budżetu, lokalizacje te zostaną oznaczone znakami poziomymi.
Urzędnicy przypominają też, że zgodnie z obowiązującym prawem hulajnogę można pozostawić przy krawędzi chodnika pod warunkiem pozostawienia minimum 1,5 metra przestrzeni dla pieszych. Miasto analizuje dodatkowo możliwość podpisania porozumień z operatorami, które na stałe uregulowałyby zasady korzystania z hulajnóg w Elblągu.
EG
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dobra inicjatywa
Dobra inicjatywa