Unia Europejska dała zielone światło i prawie 40 milionów euro ma przypłynąć z Brukseli na rozwój elbląskiego portu. To największy impuls gospodarczy dla miasta od pół wieku. Elbląg ma czas na realizację inwestycji tylko do 2029 roku. Czy zdąży wykorzystać swoją szansę?
Elbląg otrzyma blisko 200 milionów złotych na inwestycje portowe i okołoportowe. To decyzja Komisji Europejskiej, która po długich negocjacjach zgodziła się na uruchomienie środków zamrożonych wcześniej w Funduszach Europejskich dla Warmii i Mazur. — To największy bodziec rozwojowy dla Elbląga od pięćdziesięciu lat. Ostatni taki mieliśmy w 1975 roku, kiedy powstało województwo elbląskie. Dzisiejsze środki na rozbudowę portu i pogłębienie toru wodnego to gwarancja, że Elbląg będzie się rozwijał — powiedział prezydent Michał Missan w piątek podczas konferencji w porcie przy ul. Radomskiej.
Marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Marcin Kuchciński potwierdził zakres przyznanego wsparcia i zakończenie rozmów z Brukselą. — Komisja Europejska dała zielone światło na inwestycję portową i okołoporowe w Elblągu. To ponad 39 milionów euro dofinansowania: blisko 20 milionów zł na komponent drogowy, lekko ponad 20 milionów euro na komponent portowy. Te negocjacje nie były łatwe, ale spełniliśmy kryteria i teraz czekają nas formalności — powiedział marszałek.
Pieniądze mają zostać wykorzystane i rozliczone do 2029 roku, co oznacza, że na przygotowanie dokumentacji, przeprowadzenie przetargów i realizację robót pozostaje nieco ponad 3 lata. Toczą się rozmowy, które mogą wydłużyć ten termin o rok.
Realizacja zadań wymaga 15-procentowego wkładu własnego, co wiąże się z koniecznością zabezpieczenia przez samorząd około 25 milionów złotych, aby środki unijne mogły zostać uruchomione.
— Połowa z tych pieniędzy będzie przeznaczona na rozbudowę infrastruktury portowej. Tuż obok, po prawej stronie, jest półhektarowa działka i ten terminal zostanie powiększony. Na ulicy Żytniej mamy 25-hektarową działkę, na której powstanie terminal T2, drugi terminal naszego portu. Druga część będzie przeznaczona na drogi łączące te terminale. Mam na myśli ulicę Mazurską i dwie łącznice na ulicy Radomskiej, aby dobrze to skomunikować i nie zaburzyć ruchu w mieście. Mamy zrobione badania dotyczące natężenia ruchu. Te rozwiązania do 2040 roku powinny nam wystarczyć. Później będziemy pewnie myśleli o jeszcze jednym moście przez rzekę Elbląg, ale to perspektywa kilkunastu lat — mówił prezydent Michał Missan.
Przygotowanie dokumentacji drogowej ma zakończyć się w 2026 roku. Wtedy miasto planuje złożyć wniosek o finansowanie i rozpocząć prace. Wniosek o dofinansowanie budowy terminali zostanie złożony w 2027 roku. Do tego czasu mają powstać wszystkie niezbędne opracowania, w tym decyzje środowiskowe. Dodajmy, że obecnie trwa konkurs na koncepcję zagospodarowania portu, a jego wyniki mają być znane na początku przyszłego roku.
Europoseł Jacek Protas przypomniał, że negocjacje z Komisją Europejską toczyły się w trudnych warunkach.
— Atmosfera wokół portu elbląskiego w Brukseli była, mówiąc delikatnie, nie najlepsza. Zaczęliśmy więc od zbudowania odpowiedniej atmosfery i przekonania decydentów, że ten port będzie funkcjonował i wpisze się w sieć portów polskich i europejskich; że nie będzie niezdrową konkurencją dla portu w Gdańsku; że wpisze się w strategię rozwoju województwa warmińsko-mazurskiego, będąc bodźcem do jego rozwoju i wzrostu gospodarczego — wyliczył europoseł.
I dodał: — W przeglądzie śródokresowym, w którym te środki udało się uruchomić, są preferencje dla regionów graniczących z Rosją, Białorusią i Ukrainą, o co od wielu miesięcy zabiegaliśmy. Cieszę się, że atmosfera się zmieniła — w Brukseli i w Polsce — i łatwiej rozmawiać o rozwoju portu w Elblągu. Jestem przekonany, że to przyciągnie inwestorów. Infrastruktura jest ważna, ale ważna jest też atmosfera wokół przedsięwzięć. Ta atmosfera będzie teraz dobra.
Obecnie elbląski port funkcjonuje w ograniczonym zakresie. Przeładunki utrzymują się na minimalnym poziomie, głównie z powodu unijnych sankcji w handlu nałożonych na Rosję oraz braku pełnej dostępności infrastruktury portowej. Jak poinformował Arkadiusz Zgliński, dyrektor Portu Morskiego w Elblągu, w ubiegłym roku przeładowano zaledwie 12,5 tysiąca ton towarów i w tym roku wynik będzie zbliżony. Dodał, że magazyny są wypełnione, a składowane są w nich m.in. nawozy fosforowe oraz mączka do karmienia zwierząt. Cały towar jest obecnie transportowany drogami lądowymi.
Przypomnijmy, że trwają prace przy pogłębianiu toru wodnego na rzece Elbląg. Docelowe parametry drogi wodnej dostosowane do możliwości kanału przez Mierzeję Wiślaną mają zostać osiągnięte w 2027 roku. Chodzi o tor o głębokości 5 metrów i szerokości 36 metrów w dnie. Wówczas do Elbląga będą mogły wpływać statki o długości 100 metrów, szerokości 20 metrów i zanurzeniu do 4,5 metra. Na rzece Elbląg powstanie również obrotnica o długości 160 metrów, która umożliwi takim statkom bezpieczne wykonanie manewrów.
EG
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze