— Zostaliśmy postawieni pod ścianą. Nie mamy wyjścia. Zamykamy apteki — zapowiadają farmaceuci. Na razie tylko na godzinę dziennie, ale i tak pacjenci mogą mieć kłopoty z wykupieniem leków. I to nie dlatego, że apteki będą pracowały nieco krócej, ale dlatego, że aptekarze będą realizowali recepty z przysłowiową aptekarską dokładnością.
Lekarze zrzeszeni w Porozumieniu Zielonogórskim w sobotę zapowiedzieli, że przestaną stawiać na receptach wydawanym pacjentom pieczątki o treści „Refundacja leku do decyzji NFZ”. Podjęli taką decyzję po znowelizowaniu przez Sejm ustawy, która do tej pory była kością niezgody między nimi a Ministerstwem Zdrowia. Nie będą już m.in. karani za wypisanie recepty osobie nieubezpieczonej.Uwaga! Sprawdź receptę, zanim wyjdziesz z gabinetu lekarskiego. 100 procent ceny zapłacisz za lek refundowany, jeśli:
• na recepcie pojawi się dodatkowa pieczątka lub ręczny dopisek „Refundacja leku do decyzji NFZ”
• w nazwie leku będzie błąd (choćby literówka) lub będzie wypisana nieczytelnie
• jeśli poprawki na recepcie nie będą opatrzone imienną pieczątką i podpisem lekarza
• wszystkie wymagane rubryki nie będą odpowiednio wypełnione
• pojawi się litera „P” wstawiona w polu „choroba przewlekła” na starym druku recepty wystawionym po Nowym Roku.
• pojawią się jakiekolwiek rubryki dorysowane przez lekarza na starym druku recept
• pojawią się jakiekolwiek inne błędy, których nie wolno poprawić aptekarzowi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!