Nie ma wymówek, w rejestracji w przychodni muszą odebrać telefon. I muszą zapisać pacjenta na wizytę. Nawet gdy mamy wysyp zachorowań i gabinety lekarskie pękają w szwach, dodzwonienie się do lekarza to nasze prawo.
— Rejestracja do lekarza wymaga dużej cierpliwości. Ile razy dzwonię, żeby zapisać się do lekarza, za każdy razem kończy się tak samo. Nikt nie odbiera. Albo muszę iść osobiście i próbować wbić się na wizytę, bo numerków już nie ma, albo leczyć się sama w domu — pisze nasza czytelniczka.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!