Reklama

Gmina zamyka szkołę w Jelonkach. Rodzice: będziemy walczyli

03/11/2011 14:13



Mieszkańcy Jelonek, w gminie Rychliki, protestują przeciwko likwidacji podstawówki. Zamknięcie tej szkoły odbyłoby się ze szkodą nie tylko dla dzieci, ale i dla całej wsi — twierdzą rodzice uczniów i nauczyciele. Władze gminy decyzję motywują jednak tym, że utrzymanie szkoły jest za drogie. 





Szkoła Podstawowej w Jelonkach, jest jedną z dwóch podstawówek działających w gminie Rychliki. Druga mieści się w samych Rychlikach. W Jelonkach obecnie uczy się blisko 80 dzieci, jeśli liczyć również maluchy z oddziału przedszkolnego. Władze gminy planują jednak z nowym rokiem szkolnym zamknąć podstawówkę. Jak twierdzi Henryk Kiejdo, wójt gminy Rychliki, jest ona po prostu za droga w utrzymaniu. 



— W tej chwili do jednego ucznia dopłacamy około 11 tysięcy złotych rocznie. To dla naszego budżetu duże obciążanie, a gmina to przecież nie tylko miejscowość Jelonki — dodaje Kiejdo. 
Likwidacji szkoły sprzeciwiają się jednak mieszkańcy wioski. W tej sprawie spotkali się z wójtem w październiku. Niestety rozmowy nie przyniosły efektów, a obie strony trwają przy swoich stanowiskach. 


— Nie chcemy aby nasze dzieci musiały dojeżdżać do szkoły. Mają przecież swoją, na miejscu — mówi Joanna Workowska, przedstawicielka rady rodziców. — Będziemy o nią walczyć, choć mamy wrażenie, że nasza miejscowość jest traktowana po macoszemu. Szkoła to ostatnia instytucja w Jelonkach. Proszę sobie wyobrazić, co jej likwidacja oznaczałaby dla naszej wsi. 




Takie argumenty władz gminy nie przekonują.

— Rodziców nie interesuje to, dlaczego sprawy tak się przedstawiają. Chcą szkoły i tyle, a ja nie ukrywam, że za decyzją o likwidacji tej placówki stoją względy ekonomiczne — ripostuje Henryk Kiejdo, wójt Gminy Rychliki. — W tej chwili do SP w Jelonkach uczęszcza 61 uczniów. Tylko na etatach jest tu zatrudnionych sześciu nauczycieli. Jak na razie szkoła w Jelonkach jest więc dla nauczycieli, a nie uczniów. Dzieci z Jelonek nie byłyby jedynymi, które w naszej gminie muszą dojeżdżać do szkoły. 
Wójt jednak podsuwa i inne rozwiązania, które mogłyby uratować szkołę. Jednym z nich było by przejęcie szkoły przez stowarzyszenie, czyli utworzenie niepublicznej jednostki. Drugi pomysł, o wiele bardziej drastyczny, dotyczy połączenia wszystkich możliwych klas. 


— To na pewno odbyło by się ze szkodą dla dzieci — mówi Bożena Kruszewska, dyrektorka SP w Jelonkach. — Przez jakiś czas musiałam prowadzić zajęcia z języka polskiego dla połączonej klasy drugiej i trzeciej. To było naprawdę trudne zadanie omawiać podczas jednej lekcji materiał dla dwóch grup. Dla tych dzieci lekcja trwała tak naprawdę 20 minut. Obecnie mamy kilka takich "połączeń", ale staramy się aby były one jak najmniej dotkliwe i nie dotyczyły takich podstawowych przedmiotów jak matematyka czy polski. 



Dyrektorka przyznaje, że gdyby szkoła miała działać na takich zasadach, jej funkcjonowanie nie miałoby większego sensu.


— Chcemy działać, ale na normalnych zasadach, bez krzywdy dla dzieci — dodaje Kruszewska. — Wiem, że szkoła jest dla gminy droga w utrzymaniu. Jednak prawda też jest taka, że w nasze dzieci mają najlepiej w swojej szkole. My tu znamy każdego ucznia, wiemy w czym jest dobry, a w czym trzeba mu pomóc. Takich warunków nie zapewni swoim uczniom, żadna duża szkoła, bo to po prostu niemożliwe. 


Rodzice są zdecydowani walczyć o szkołę do końca. O pomoc zwrócili się do posła Wojciecha Penkalskiego z Ruchu Palikota. Ten wziął udział w ich spotkaniu z wójtem. 


— Chciałbym pomóc mieszkańcom Jelonek — przyznaje Penkalski. — Sprawę cały czas monitoruję. Takich decyzji nie warto podejmować zbyt szybko. Łatwiej coś zlikwidować, a trudniej odbudować. Byłem już na spotkaniu. Teraz czekam na dokumenty dotyczące szkoły, chciałbym aby przyjrzał się im prawnik lub ekonomista. Na pewno tak tej sprawy nie zostawię.

Natasza Jatczyńska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama