Reklama

Gorąco przed derbami, poszło o "nie potrzebujemy grzecznych kibiców"

30/09/2010 11:29

Mecz Olimpia Elbląg - OKS 1945 Olsztyn dopiero w sobotę, ale emocje wokół derbów województwa wzrosły już do tego stopnia, że w sprawę włączył się... Warmińsko-Mazurski Związek Piłki Nożnej.

Warmińsko-Mazurski Związek Piłki Nożnej zaprosił obie strony na pojednawcze spotkanie, bo zaniepokoił się bojową otoczką sobotnich derbów. A wszystko przez trailer, który zachęca elbląskich kibiców do przyjścia na sobotni mecz.

W niemal sześciominutowym filmiku wypowiadają się kibice, prezes, piłkarze i szkoleniowiec Olimpii. Zdaniem najbliższych rywali elblążan, kontrowersje wzbudza to, co mówi trener Tomasz Arteniuk.
„Rozpoczęliśmy już akcję uświadamiania zawodników, czym są derby między Olsztynem a Olimpią Elbląg. Derby z OKS-em to brak grzeczności. Wyobrażam sobie w tym meczu wszystko i wszystko będzie dopuszczalne. Dla nas to jest walka o honor, o to, co się wydarzyło w zeszłym sezonie. O te zakulisowe działania przy zielonym stoliku, które spowodowały dwa walkowery, a w których udział ma cały Olsztyn” — słyszymy w wypowiedzi trenera.
Na koniec trener apeluje: „Odpłaćmy za to, czym nas potraktowano!”

Oburzenie olsztyńskich działaczy wzbudza także wypowiedź elbląskiego szkoleniowca "nie potrzebujemy grzecznych kibiców".

Tomasz Arteniuk zapewnia, że nie zachęca do awantur na stadionie. — Przy odrobinie złej woli każdą wypowiedź można zmanipulować. Jeżeli mówię o niegrzecznych kibicach, to mam na myśli kibiców, którzy będą dopingowali, przyjdą na mecz z gadżetami, może pomalowanymi policzkami w naszych barwach, z trąbkami, którzy będą hałasowali, a nie grzecznie siedzieli na krzesełkach — tłumaczy trener Olimpii Elbląg.

Szkoleniowiec żółto-biało-niebieskich dodaje także. — Mamy za sobą derby z Jeziorakiem, było grzecznie, spokojnie, pomimo obecności kibiców z Iławy, a także mecz z Wisłą, na który przyjechało ponad stu kilkudziesięciu kibiców z Płocka. Wszystko było ok — przypomina. — Prezes klubu wprowadził pewne zasady, które kibice muszą respektować, m.in. zakaz burd i awantur na stadionie oraz wtargnięcia na płytę stadionu i przerywania zawodów. Nie pamiętam, kiedy w Elblągu był kłopot z organizacją widowiska. Od kiedy tu jestem nie wydarzyło się nic, co by kwalifikowało się do tego, by tego typu moją wypowiedź w ten sposób zmanipulować. Nie pozwolę, by ktoś wkładał mi w usta słowa, których nie powiedziałem. Tam jest wypowiedź, gdzie zapraszam rodziny do dopingu i mówię "nie potrzebujemy grzecznych kibiców". Mówiąc "odpłaćmy za wszystko" mam na myśli pokazanie, że mamy najlepszych kibiców, oprawę, zawodników, że wygramy mecz sportowo. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której muszę prosić naszych kibiców, aby w momencie kiedy zawodnik drużyny przeciwnej strzela karnego bili mu brawo i trzymali za niego kciuki. Ja przypomnę, że to w Olsztynie palono szaliki, kiedy wchodziliśmy do szatni i tam po raz pierwszy w mojej karierze zdarzyło się, że do szatni wtargnęli kibice i bili się z moimi piłkarzami. I nikt nie zareagował, nie wylewano krokodylich łez, a teraz rozpoczyna się krucjatę, która ma wykazać, że ja nawołuję kibiców do rabanu. W Elblągu taka sytuacja, mogę zapewnić, się nie zdarzy — kończy szkoleniowiec żółto-biało-niebieskich.

AKT

Tomasz Arteniuk: Chodzi o pokazanie, że mamy najlepszych kibiców
[media]20181[/media]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama