Reklama

Górę z miliona ton śmieci pokryje trawa i ozdobne krzewy

23/12/2013 11:08

Rosnąca przez 18 lat w Rubnie Wielkim góra odpadów zamieni się niebawem w zielone wzniesienie. Ugniatana przez 18 lat góra skrywa dzisiaj około miliona ton śmieci Zakład Utylizacji Odpadów przystępuje właśnie do jej rekultywacji.

Odpady, na działające od 1995 roku składowisko w Rubnie Wielkim, przestały trafiać dopiero w połowie tego roku. Ugniatana przez 18 lat góra skrywa dzisiaj około miliona ton śmieci.
— Na początku przewidywaliśmy, że miejsca w kwaterach powinno wystarczyć tylko do 2008-2009 roku — przypomina Marian Wojtkowski, dyrektor Zakładu Utylizacji Odpadów w Elblągu. — Na szczęście ich żywotność udało się przedłużyć i stare składowisko mogliśmy zamknąć zaraz po oddaniu do użytku nowej kwatery balastu.

Stare składowisko mogło dłużej przyjmować śmieci głównie dzięki elblążanom, którzy szybciej niż w innych regionach kraju wzięli się za segregowanie odpadów. Góra śmieci "przyrastała" więc wolniej, niż przed laty założyli projektanci zakładu.

— Przed kilkunastoma laty, na składowisko trafiało prawie 98 procent odpadów komunalnych z miasta i okolic — przypomina Marian Wojtkowski. — Dzisiaj, po kompleksowym zmodernizowaniu ZUO, już tylko jedna piąta "produkowanych" przez naszych klientów śmieci trafia na pryzmę. Przewidujemy, że nowe składowisko balastu zapełni się w ciągu około 30 lat.

Rekultywacja nieczynnego już składowiska będzie kosztowała prawie 1,8 mln zł. Przed kilkoma dniami została już podpisana umowa pomiędzy Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie, a ZUO w Elblągu na dofinansowanie tego zadania.

— Aż 80 procent potrzebnych na rekultywację pieniędzy popłynie z unijnego programu Warmia i Mazury — informuje dyrektor ZUO. — My dokładamy ok. 230 tys. zł. Zaraz po nowym roku rozpiszemy przetarg na to przedsięwzięcie. Mam nadzieję, że najpóźniej na początku lutego uda się już wyłonić wykonawcę. Zakładamy, że roboty potrwają ok. pół roku.

Po rekultywacji, która obejmie m.in. zabezpieczenie wód podziemnych i powierzchniowych przed potencjalnie niebezpiecznymi odciekami, pokryte trawą i krzewami wzniesienie stanie się malowniczym elementem krajobrazu ZUO.
— Już teraz z tego kopca czerpiemy ok. 35-40 proc. energii na nasze potrzeby — podkreśla Marian Wojtkowski. — Po rekultywacji, odzysk biogazu będzie jeszcze skuteczniejszy.
gog

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama