Zespoły I ligi mężczyzn w ten weekend rozegrają 15 kolejkę spotkań. KPR Elbląg w sobotę w hali MOS przy ul. Kościuszki o godz. 17 zagra z SMS ZPRP II Kwidzyn.
Elblążanie w tym sezonie grają bardzo nierówno, a można by rzec, że nawet i w kratkę. Podopieczni trenera Damiana Malandy potrafią zagrać na dobrym poziomie, ale nie potrafią swojej gry udokumentować zwycięstwem. Często wdają się w wymianę ciosów, tracą na skuteczności i stracie piłek. Mają też i przestoje. Tak było w ostatnim spotkaniu u siebie z Gwardią Koszalin (25:35), kiedy to na początku drugiej części meczu stracili sześć goli z rzędu, nie zdobywając żadnego. Nic też dziwnego, że drużyna elbląska ma zaledwie w dorobku jedenaście punktów i znajduje się na odległym dziesiątym miejscu w tabeli. Miejscu na razie bezpiecznym przed spadkiem, ale trzeba mieć się na baczności i zacząć w końcu wygrywać. Już jutro nadarza się sytuacja, do zrehabilitowania się za ostatnią porażkę i powiększenia swojego dorobku punktowego. Do Elbląga przyjeżdża zespół SMS ZPRP II Kwidzyn, który w pierwszej rundzie pokonał elblążan 26:23. — To dla nas mecz z cyklu za "sześć" punktów. Musimy go wygrać. Nie ma innej opcji — stwierdza kierownik elbląskiej drużyny Piotr Sadowski.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!