— Szanujemy decyzję elblążan. Podjęliśmy kilka niepopularnych decyzji, ale one były konieczne dla dobra miasta. Dzisiaj zrobiłbym to samo — stwierdził Grzegorz Nowaczyk na dzisiejszej konferencji prasowej. — Nie mam żalu do społeczeństwa, że zostaliśmy odwołani. Bardziej do siebie, że pewnych rzeczy wcześniej nie dostrzegłem. To porażka i to w połowie drogi.
Grzegorz Nowaczyk, były prezydent Elbląga i Jerzy Wcisła, były przewodniczący Rady Miejskiej, spotkali się z dziennikarzami, aby podsumować dwa lata kadencji rządów Platformy Obywatelskiej oraz ustosunkować się do wyników niedzielnego referendum. Zdaniem obu polityków, ekipa rządząca Elblągiem poniosła porażkę, bo wzięła odpowiedzialność za miasto i nie bała się niepopularnych, ale koniecznych decyzji. — W mieście trzeba było uporządkować wiele spraw, finanse, zasady funkcjonowania urzędu — wyliczał Grzegorz Nowaczyk. — Podnieśliśmy jakość pracy urzędników poprzez szkolenia, rozpoczęliśmy ważne dla miasta inwestycje.Policja o ulotkach
Jakub Sawicki, zespół prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu:
— Z uwagi na delikatny charakter sprawy, bo dotyczyła ona włodarza miasta, a także z uwagi na to, byśmy nie byli posądzani o stronniczość, na nasz wniosek prokuratura wyłączyła nas z tych czynności. Jednocześnie wyznaczyła inną jednostkę w województwie, która będzie prowadziła postępowanie w tej sprawie. Informacja ta była szeroko omawiana w mediach. Dziwi mnie, że pan Grzegorz Nowaczyk o tym nie słyszał.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!