Reklama

Grzegorz Wesołowski: Wierzę w potencjał swojej drużyny



22/07/2011 16:34

By zaistnieć w I lidze potrzebujemy 22 dobrych, równorzędnych zawodników-wojowników, którzy sprostają wszystkim zadaniom — mówi nowy trener Olimpii Elbląg 48-letni Grzegorz Wesołowski.



— Przygotowania do sezonu Pańska drużyna rozpoczęła 27 czerwca, na niecały miesiąc przed startem ligi. Nie za późno?

— W mojej ocenie przygotowania powinny rozpocząć się o 10 dni wcześniej, ale to już nie moja wina. Zawodnicy wywalczyli awans, dostali więcej wolnego czasu i teraz stracony czas wszyscy musimy nadrabiać. 


— Drużyna została przebudowana, pojawiło się wielu nowych piłkarzy. Czego kibice mogą się spodziewać po Olimpii?


— Na początek chciałbym jedynie dobrego startu, takiego, który sprawi, że w każdym kolejnym meczu nie będziemy grali z nożem na gardle. Będziemy chcieli grać ładną dla oka piłkę, grając przy tym skutecznie i co najważniejsze strzelając gole, bo bez nich się nie wygrywa. 


— Po raz pierwszy w historii elbląskiego klubu nad drużyną czuwa tak duży sztab trenerski.


— Tak jak w innych dziedzinach życia są przeobrażenia, tak i też muszą być one w piłce nożnej. Jeśli stawiamy sobie zadania i cele, to nie może być to sztucznie napędzane. Od początku w sztabie jest asystent Adam Fedoruk. Jest także Piotr Jankowicz, trener odpowiedzialny za przygotowania fizyczne, który jeszcze w minionym sezonie pracował w Pogoni Szczecin. Trenerem od szkolenia bramkarzy jest Paweł Rompa, pracownik naukowo-dydaktyczny AWFiS w Gdańsku, bliski współpracownik profesora Jastrzębskiego. Trenerem odnowy pozostaje Alicja Mucharska. Z kolei nowym kierownikiem drużyny został Tomasz Żukowski.


— W ciągu tego miesiąca przygotowań udało się rozegrać zaledwie cztery mecze kontrolne. Bardzo mało...


— W Olimpii doszło do wielu zmian. Problem jest taki, że mieliśmy tylko miesiąc na zgranie drużyny, ale wierzę w jej potencjał. Jestem pewien, że każdy z zawodników będzie walczył o miejsce w wyjściowym składzie i to dodatkowo wyzwoli u nich jeszcze większą wolę walki. Wciąż waham się, który z naszych bramkarzy będzie tym pierwszym. Obaj są świetni, dużo potrafią. Kto z nich wyjdzie w podstawowym składzie będzie decydowała dyspozycja danego dnia.


— Jak ocenia Pan wzmocnienia?


— Do zespołu trafiło dużo nowych zawodników. Czas na weryfikację przyjdzie po pierwszych meczach. Pozyskaliśmy zawodników, których chcieliśmy. Mamy obsadzone wszystkie pozycje wraz ze zmiennikami.


— To o co ma walczyć Pański zespół?



— Nie chcemy oglądać się na ogon tabeli, a raczej zerkać ku górze. W życiu nie warto być minimalistą. W I lidze nie ma słabeuszy i nikt nikomu łatwo punktu nie odda. By je zdobywać, piłkarze muszą zostawić trochę zdrowia na boisku. Jestem optymistą i mocno wierzę, że w tej lidze zadomowimy się na dłużej. 



Rozmawiał: Jerzy Kuczyński

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama