Reklama


Gwiazdy ekranu przyciągnęły kibiców. Etna Cup już po raz dziesiąty

05/02/2012 18:49

Zwycięstwem zespołu ZAWBUD Iława zakończył się w Elblągu dziesiąty, jubileuszowy turniej halowej piłki nożnej Etna Cup 2012. Najwięcej kibiców zgromadził jednak mecz gwiazd. Przed elbląska publicznością zaprezentowali się bracia Mroczkowie, znani z serialu "M jak miłość" oraz Jarosław Jakimowicz, jedna z pierwszoplanowych postaci filmu "Młode wilki".

Rywalizacja sportowa w tegorocznym turnieju rozpoczęła się już w sobotę podczas gier eliminacyjnych. Tam dwanaście zespołów grało w trzech grupach o awans do kolejnej tury. Ostatecznie drugiego dnia w wielkim finale spotkały się drużyny, które w całym turnieju prezentowały się najlepiej. O główne trofeum walczył REM Elbląg z ZAWBUDEM Iława i po zaciętym pojedynku lepsi o jedną bramkę okazali się piłkarze z Iławy, wygrywając 2:1. Trzecie miejsce wywalczyła Concordia Elbląg, a czwarte Hotel Continental Krynica Morska. 



[h3]Zabawa na całego[/h3]

Natomiast dla publiczności najciekawszy był drugi dzień imprezy, gdzie organizatorzy przygotowali wiele atrakcji i niespodzianek. Jak co rok nie zabrakło konkursów z nagrodami dla publiczności, pokazu cheerleaderek, czy meczu pokazowego kobiet, w którym Elwo Etna Elbląg zmierzyło się z TKKF Checz Gdynia.
— Super zabawa, wszystko fajnie zorganizowane, cieszę się, że mogliśmy tu przyjechać — mówi Jarosław Jakimowicz. — Na Etna Cup jesteśmy po raz pierwszy i mam nadzieję, że za rok też nas zaproszą. 
— Zostaliśmy zaproszeni na gościnny mecz, chłopacy grają tu poważny turniej, a my się bawimy, bo dla nas piłka to jest zabawa — dodaje Rafał Mroczek.

[h3]

Rywalizacja też była[/h3]

Głównym punktem drugiego dnia imprezy był mecz pokazowy, w którym Przyjaciele z boiska zmierzyli się z Reprezentacją sponsorów. W zespole tych pierwszych zagrało trzech aktorów, bracia Rafał i Marcin Mroczkowie oraz Jarosław Jakimowicz. Mecz zakończył się wygraną Przyjaciół 7:6, choć tak naprawdę równie ważna co strzelanie bramek była dobra zabawa. 
— Oczywiście zabawa zabawą, ale wszystko było na poważnie — twierdzi Jakimowicz. — Dobra drużyna, dobry przeciwnik, fajny wynik, dużo bramek, nie było złośliwych fauli, tak więc myślę, że było to interesujące dla kibiców. Dużo publiczności przyszło i to też jest bardzo istotne.
— Jeśli na boisku spotykają się mężczyźni, a w tym wypadku także i kobiety, to rywalizacja musi być — wyznał nam Rafał Mroczek. — To jest sport i tu musi być ten element rywalizacji i chęć wygranej. Trochę ciężko się grało, bo dzień wcześniej zwiedzaliśmy miasto nocą, ale jakoś doszliśmy do siebie. Elbląg nocą wygląda przyjemnie i zachęcająco. Polecam bardzo.
Krzysztof Fedak

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=6P4gerxrTcs[/youtube]
[gallery=4]27281[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama