Reklama

Historia pewnego komunisty z Zawady

24/01/2014 10:37

W piątkowym Dzienniku Elbląskim wraz z Lechem Słodownikiem śledzimy życiowe losy Maxa Reimanna.

To niezwykle barwna i ciekawa postać, chociaż w sumie Max Reimann spędził w Elblągu niewiele lat ze swego burzliwego życia politycznego, jak również zawodowego i rodzinnego. Ale mimo tego do końca swojego życia nazywany był „komunistą z Elbląga” (Max Reimann - ein Kommunist aus Elbing). 


Urodził się jako syn kelnera 31.10.1898 r. w Elblągu, a tak dokładnie to na przedmieściu które nazywało się Kolonia Pangritza – to dzisiejsza Zawada.

Niezwykłe losy Maxa Reimanna opisuje Lech Słodownik w piątkowym Dzienniku Elbląskim. To wydanie również na kupgazete.pl

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama