W piątkowym Dzienniku Elbląskim wraz z Lechem Słodownikiem śledzimy życiowe losy Maxa Reimanna.
To niezwykle barwna i ciekawa postać, chociaż w sumie Max Reimann spędził w Elblągu niewiele lat ze swego burzliwego życia politycznego, jak również zawodowego i rodzinnego. Ale mimo tego do końca swojego życia nazywany był „komunistą z Elbląga” (Max Reimann - ein Kommunist aus Elbing). Urodził się jako syn kelnera 31.10.1898 r. w Elblągu, a tak dokładnie to na przedmieściu które nazywało się Kolonia Pangritza – to dzisiejsza Zawada.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!