Prawdziwej klęski doznali piłkarze Concordii Elbląg w Nowym Mieście Lubawskim, gdzie we wtorek (11.11) przegrali z Drwęcą aż 0:5.
— Gospodarze, chociaż odnieśli wysokie zwycięstwo, z przebiegu gry nie zasługiwali na tak wysoką wygraną — stwierdza prezes elbląskiego klubu Mirosław Pelc. — Trzy gole zdobyli ze stałych fragmentów gry. My także mieliśmy swoje szanse na zdobycie bramek, ale niektórym zawodnikom zabrakło cwaniactwa i skuteczności w polu karnym, Do przerwy wyśmienitą sytuację zaprzepaścił Jinya An, kiedy zwlekał ze strzałem i w ostatniej chwili zawodnik gospodarzy wybił mu piłkę wślizgiem. W drugim przypadku Mori Naoki nie trafił do pustej bramki.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!