Wyglądało na to, że Zamek przyjechał do Pasłęka po jeden punkt, a wywiózł trzy. Goście szukali szczęścia przede wszystkim grając z kontry, a zdobyciu kompletu punktów pomogli im gospodarze. W 53. min Piotr Borysiewicz tak niefortunnie interweniował po rzucie wolnym wykonywanym przez Marcina Szulca, że skierował piłkę do własnej bramki. Goście od tej pory skoncentrowali się jeszcze bardziej na murowaniu dostępu do własnej bramki i dowieźli zwycięstwo do końca.
— Przeważaliśmy przez cały czas, rywale oddali w całym meczu może dwa strzały na naszą bramkę, a jednak przegraliśmy. Brakowało nam skuteczności — podsumował trener Polonii Marcin Andrusewicz.
AKT
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!