Reklama

Jak ochronić Gęsią Górę przed wandalami?

23/02/2014 22:29

Taras widokowy na Gęsiej Górze jeszcze nie został oficjalnie oddany do użytku, a już dwukrotnie padł ofiarą wandali i złodziei. Jak ochronić ten zagospodarowany za 190 tysięcy złotych teren?

Na początku grudnia ktoś ukradł listwy mocujące zadaszenia wiat. Zniszczenia z połowy grudnia najpierw przypisywane były szalejącemu wtedy orkanowi. Szybko się jednak okazało, że to nie żywioł, a ludzie próbowali pozbawić wiaty dachów. I to przy użyciu piły! Wykonawca naprawił wszystkie szkody, chociaż w ich powstaniu nie było żadnej jego winy.

Wciąż jest powód do zmartwień
Zakończona w połowie listopada, sfinansowana z budżetu obywatelskiego, inwestycja pochłonęła ponad 190 tys. zł. Taras z czterema wiatami i miejscem na ognisko na pewno będzie miejscem chętnie odwiedzanym przez elblążan. Widać z niego nie tylko panoramę miasta i jezioro Druzno, ale - przy dobrej widoczności - nawet zamek w Malborku.

— Kilka lat temu martwiliśmy się, jak ucywilizować okolice Gęsiej Góry, żeby nie były one tylko miejscem podejrzanych spotkań i libacji. Dzisiaj mamy problem, jak ochronić ten pięknie zagospodarowany teren — mówiła podczas ostatniego posiedzenia Komisji Bezpieczeństwa i Spraw Samorządowych Rady Miejskiej, jej przewodnicząca Maria Kosecka.
Radni z komisji nie mają wątpliwości: w ślad za urządzeniem tarasu widokowego na Gęsiej Górze, powinno pójść jego oświetlenie i zainstalowanie kamer.

Patrol może nie zdążyć
— Możliwości techniczne monitorowania i oświetlenia tego miejsca są, ale wiązałoby się to z koniecznością wydania kolejnych 150 tysięcy złotych — poinformowała Elżbieta Gieda, wicedyrektor Departamentu Rozwoju, Inwestycji i Dróg elbląskiego ratusza.
Światłowód mógłby zostać pociągnięty od Szkoły Podstawowej nr 25 przy ul. Wyżynnej.
— Na tarasie musiałyby się znaleźć dwie kamery stałopozycyjne i jedna obrotowa. Kamery muszą też siebie nawzajem obserwować. W przeciwnym razie ktoś mógłby "wyciąć" jedną z nich razem ze słupem... — mówił Jacek Tomczak, kierownik referatu teleinformatyki w elbląskim ratuszu.
Urzędnicy podkreślali też, że kamery same z siebie niczego nie pilnują. A na skuteczność interwencji - po zaobserwowaniu na monitorze wyczynów wandali - też nie bardzo można byłoby liczyć z powodu sporej odległości, jaką miałyby do pokonania służby patrolowe.

Czy miasto jest więc bezsilne wobec wandali? — Do tematu, w tym do monitoringu Gęsiej Góry, na pewno wrócimy — zapowiedziała Maria Kosecka. — Dodatkowo, pomyślimy, co można zrobić, żeby to miejsce stało się jeszcze bardzie atrakcyjne dla elblążan, tak żeby sami chcieli o nie na co dzień dbać. gog

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama