Reklama

Jak się nie strzela, to się remisuje. Concordia - Garbarnia 1:1

16/09/2012 10:08

Piłkarze II-ligowej Concordii Elbląg zremisowali dzisiaj z Garbarnią Kraków 1:1 (1:0). Obie bramki padły z rzutów karnych, a ich strzelcami byli Jakub Zejglić (28 min) dla Concordii oraz Mateusz Broż (72) dla Garbarni. Goście od 28 minuty grali w dziesiątkę, a elblążanie mieli przynajmniej trzy doskonałe sytuacje do zdobycia kolejnych bramek. Żadnej nie wykorzystali.



Szkoleniowiec Garbarni Marek Motyka przed meczem nie ukrywał, że do Elbląga przyjechał po trzy punkty. A o mały włos nie wyjechał z niczym.


Gospodarze mecz rozpoczęli odważnie, ale pierwsi groźniejszą sytuację stworzyli przyjezdni. W 10. min z lewej strony boiska dośrodkował Mateusz Broż, piłkę na 8 metrze głową uderzył Marcin Siedlarz i dzięki dobrej interwencji bramkarza gospodarzy Hieronima Zocha wynik nie uległ zmianie. 
W rewanżu Damian Szuprytowski huknął z dystansu jak z armaty, ale piłka przeleciała obok słupka.

Mecz z minuty na minutę robił się coraz ciekawszy, a to za sprawą elblążan. W 27. min na długi wyrzut z autu w pole karne zdecydował się Mateusz Bogdanowicz, piłka trafiła do Łukasza Nadolnego, a ten został sfaulowany przez Bartłomieja Piszczka. Arbiter bez wahania podyktował na rzut karny, a Piszczka ukarał drugą żółtą kartką. W konsekwencji krakowianin zobaczył czerwony kartonik i goście już do końca grali w osłabieniu. Karnego na bramkę zamienił Jakub Zejglić.


Elblążanie byli blisko zdobycia kolejnej bramki. Najbliżej Radosław Stępień, który miał przed sobą tylko bramkarza i nie potrafił go pokonać. 
Goście w końcówce otrząsnęli się z przewagi gospodarzy, ale ich pomysły na ataki były dość czytelne.

Bramki, najciekawsze akcje, wypowiedzi trenerów. Film!

Po przerwie, w 51. min nadarzyła się kolejna szansa na podwyższenie wyniku, ale po dośrodkowaniu Nadolnego, Zejglić z 3 metrów nie trafił w bramkę. 
A nie wykorzystane sytuacje lubią się mścić.

W 82. min po rzucie rożnym Szymon Sadowski zagrał piłkę ręką w polu karnym i po raz drugi w tym meczu sędzia podyktował jedenastkę. Mateusz Broż się nie pomylił, chociaż jego intencję wyczuł Zoch. Piłki zmierzające do siatki jednak nie zatrzymał. Jeszcze w doliczonym czasie gości od utraty bramki po precyzyjnym strzale Michała Kiełtyki uchronił niesamowitą interwencją bramkarz. 


— Dzisiaj gra nam się nie układała. Bardzo dużo było niecelnych podań, dużo strat na naszej połowie i w środkowej części boiska. Grając z przewagą jednego zawodnika tyle czasu trzeba to wykorzystać — powiedział po meczu trener elblążan Adam Boros.
JK

Concordia Elbląg
 — Garbarnia Kraków
 1:1 (1:0)

1:0 — Zejglić (28 karny), 1:1 — Broż (72 karny); sędziował: Tomasz Marciniak (Mazowiecki ZPN); żółte kartki: Bogdanowicz, Stępień (Concordia), Byrski, Piszczek, Leszczak, Broż (Garbarnia); czerwona: Piszczek (Garbarnia); widzów ok. 400

Concordia: Zoch — Lepczak, Sadowski, Sambor, Bogdanowicz, Wiercioch, Stępień (60 Florek), Szmydt (68 Kiełtyka), Zejglić, Szuprytowski (62 Korzeniewski), Nadolny


[live]164[/live]

[gallery=4]35342[/gallery]

Wyniki 7. kolejki i aktualna tabela
[football]60,7[/football]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama