Pan Janusz chciał dorobić do emerytury i zgłosił się do firmy, która w Elblągu zajmuje się kontrolowaniem biletów w komunikacji miejskiej. Jednak warunki, które zaproponowano mężczyźnie za świadczone usługi są w jego ocenie daleko niesprawiedliwe i krzywdzące tę grupę zawodową.
— Jestem już na emeryturze, ale mam jeszcze dużo siły, a teraz dodatkowo i wolny czas, więc postanowiłem trochę dorobić. Kolega namówił mnie, bym złożył cv do firmy Serinus, która w Elblągu zatrudnia osoby do kontrolowania biletów w komunikacji miejskiej. W firmie powiedziano mi, że chętnie przyjmą moje dokumenty, bo rotacja w zakładzie jest duża. Dowiedziałem się, że mój czas pracy byłby nieograniczony i dodatkowo to ja deklaruję, ile kontroli w miesiącu chcę wykonać. Zgodziłem się na takie warunki — opowiada pan Janusz.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!