Reklama

Kłamca pociera nos i drży mu głos

22/01/2014 11:09



Czy wiesz, że osoba z którą rozmawiasz jedynie 10 procent uwagi poświęca temu co mówisz, a aż 60 na to, jakie przy tym wykonujesz gesty, jak się poruszasz i jak wyglądasz? Czy zdajesz sobie sprawę, że gdy twój rozmówca drapie się po nosie, zasypuje cię szczegółami, a przy tym drży mu głos, to możesz podejrzewać, że próbuje cię oszukać. O tym, jak ważne jest to, co mówi innym nasze ciało i co my możemy odczytać z zachowania innych przekonywał podczas spotkania w Filii Biblioteki Elbląskiej nr 5 Roman Rynkiewicz, trener coachingu.


Mowa ciała ma ogromne, lecz często niedoceniane, znaczenie w kontaktach z innymi. A już złe przywitanie może nas na wstępie "spalić" w oczach naszego rozmówcy.


— Inaczej odebrany zostanie pewny siebie uścisk dłoni, niż gdy podamy "zwiędłą" rękę. Są też takie uściski rąk, którymi inni chcą nas na wstępie zdominować. To podanie ręki z góry. A ciekawostką jest, że gest podania ręki na przywitanie to zwyczaj sięgający czasów rycerstwa. Popatrz, nie mam w dłoni miecza - takie miał on wtedy znaczenie — mówi Roman Rynkiewicz


[media=z7]179334[/media]
Gdy treść słów stoi w sprzeczności z zachowaniem, znacznie częściej wyciągniemy wnioski na podstawie tego, co widzimy niż z treści słów. Na przykład, gdy ktoś mówi, że dobrze mu się z tobą rozmawia, to, czy mu uwierzysz gdy patrzy w sufit, a na ustach ma grymas zniecierpliwienia? 


— Zasada jest taka, że zwracamy uwagę w 10 procentach na to, co ktoś mówi, 30 jak mówi, a 60 procent to cała reszta. To gestykulacja, wzrok, wygląd — mówi Rynkiewicz.

Nikt nie lubi być oszukiwany. Więc jak rozpoznać, że nasz rozmówca jest kłamcą?


— Chińczycy mieli na to sposób, który w innej formule funkcjonuje do dziś. Podejrzanej osobie kazali przeżuwać mąkę. Jeśli wypluł ją suchą, był wiarygodny, kiedy mokrą to kłamał. Ten sposób wydawać może nam się dziwmy. Ale przecież na podobnej zasadzie działa dzisiejszy wariograf. Podczas stresu wydzielamy więcej śliny. A gdy kłamiemy jesteśmy w stresie, więc mąka będzie mokra. Analogicznie nasze ciało wysyła podczas stresu impulsy do wariografu — mówi Roman Rynkiewicz.



[media=z7]179332[/media]


Kłamcę zdradzić mogą również: podwyższony ton głosu, jego drżenie, podawanie mnóstwa szczegółów, gwałtowne poderwanie się z miejsca, przyspieszenie wypowiedzi, drapanie się po nosie, pocieranie okolic oczu. Kłamca nie patrzy w oczy i zakrywa usta, gdy coś mówi.


— Po prostu, gdy kłamiemy nos nas swędzi. Jest w nim dużo naczyń krwionośnych, które podczas stresu zwiększają swoją objętość. To samo dzieje, się w okolicach oczu. Kłamca odruchowo pociera te miejsca. Oczywiście, te i inne gesty rozpatrujmy w kontekście konkretnej sytuacji i całościowo — wyjaśnia Rynkiewicz.



Generalnie nie ma gestu, który nie byłby przekazem. I tak na przykład: gdy ktoś przyjmuje pozycję ze skrzyżowanymi rękoma z tyłu to mówi do nas: jestem pewien siebie. Gesty zalotne u kobiet to wodzenie palcami wokół ust, odsłanianie szyi i nadgarstków, odrzucanie ręką włosów.

— Natomiast wszelkie gesty z kciukami są wyrazem agresji. Nogi skrzyżowane w kostkach mogą oznaczać niepewność, noga na nogę to bariera, która ma nas oddzielić od innych. Człowiek ma taką sferę prywatną, to odległość od 15 do 45 cm. Na nią dopuszczamy tylko osoby nam najbliższe — mówi trener.



Roman Rykiewicz jest koordynatorem ds. szkoleń i coachingu, trener biznesu i coach stowarzyszony w International Coach Federation (największej ogólnoświatowej organizacji coachingowej). Kolejne spotkanie dotyczące mowy ciała już niebawem w Filii Biblioteki nr 5 na ulicy Nalazków. Informacje pod numerem telefonu: 55 625 60 95.

daw

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama