Piłkarze Syreny Młynary zremisowali w sobotę na wyjeździe z Unią Susz 0:0. Pechowo mecz skończył się dla Tomasza Szewczuka, który doznał poważnej kontuzji kolana.
- To był wyrównany mecz z niewielką przewagą gospodarzy, zwłaszcza w drugiej połowie - mówi trener piłkarzy z Młynar Sebastian Klimek. - Dla nas najlepszą sytuację do strzelenia gola miał Mateusz Styczeń. Po jego uderzeniu w 90. minucie piłka odbiła się od słupka. Wcześniej, w pierwszej połowie blisko był także Piotr Leonowicz. Strzelał z 13 metrów, bramkarz obronił. Gospodarze także mieli trzy sytuacje do zdobycia bramki. W 70. min sędzia mógł gwizdnąć dla nas karnego, nie zdecydował się na to.Unia Susz - Syrena Młynary 0:0
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!