Byłem przekonany, że Pawłowi uda się uciec, bo był w wystarczającej odległości od napastników. Później dowiedziałem się przez telefon, że leży w szpitalu — zeznawał przed sądem Marcin M., kolega mężczyzny śmiertelnie pobitego pod Bowling Clubem. W elbląskim sądzie trwa proces oskarżonego o udział w tym pobiciu Jacka B.
Od tragicznych zdarzeń niedługo miną trzy lata. Jedyną osobą dotychczas prawomocnie skazaną za śmiertelne pobicie Pawła M. jest były elbląski pięściarz Marcin P., który usłyszał wyrok pięciu lat więzienia. Elbląski sąd na podobną karę dwukrotnie skazywał również Jacka B. Za każdym razem od wyroku odwoływał się obrońca mężczyzny, a Sąd Apelacyjny w Gdańsku uchylał wyroki i akta sprawy wracały do Elbląga.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!