Reklama

Kolej przeprasza, otwiera dworzec na całą noc i zwalnia ochronę

23/01/2014 17:03

Kolej rozwiązała dzisiaj umowę z firmą, która zajmowała się ochroną elbląskiego dworca. To efekt wydarzeń z wtorku na środę, kiedy w nocy z budynku dworca został wyproszony 44-letni obywatel Niemiec. — Ewidentna nadgorliwość i po prostu brak zwykłej ludzkiej wrażliwości — komentuje Krzysztof Piekarski z PKP.

O tej sprawie pisaliśmy na naszej stronie i w czwartkowym wydaniu Dziennika Elbląskiego. Dzisiaj, 23 stycznia, na elbląskim dworcu do całej historii ustosunkował się w imieniu kolei Krzysztof Piekarski, dyrektor regionalny ds. eksploatacji nieruchomości PKP.
— Nasi pracownicy, jak i wszystkie grupy pracujące dla PKP, nie będą miały szans i możliwości zachowania współpracy jeżeli priorytetem dla nich nie będzie pasażer — stwierdził na wstępie.
I poinformował o tym, że PKP rozwiązuje umowę z firmą, która dotychczas zajmowała się ochroną dworca w Elblągu. Nowa firma ochroniarska przejmie obowiązki prawdopodobnie od najbliższej soboty. Do tego czasu porządku będzie pilnowała Straż Ochrony Kolei.

Empatia i zdrowy rozsądek
Krzysztof Piekarski zapowiedział także, że dworzec w Elblągu będzie w czasie mrozów otwarty dla pasażerów przez całą noc.
— Pasażerowie jak najbardziej mają prawo przebywać na dworcu przez całą dobę — mówi. — Dwa dni temu nie było żadnych powodów do tego, żeby podróżny został wyproszony na zewnątrz. Ewidentna nadgorliwość i po prostu brak, tak myślę, zwykłej ludzkiej wrażliwości.

Krzysztof Piekarski był pytany także o to, czy firma ochroniarska postępowała w nocy z wtorku na środę zgodnie z obowiązującymi instrukcjami.
— Poza instrukcjami w kontakcie z pasażerem i człowiekiem obowiązuje empatia i zdrowy rozsądek — odpowiedział. — Zarówno moi zarządcy jak i ja jesteśmy dostępni przez całą dobę pod telefonami i w kwestiach wątpliwych nie ma żadnego problemu, żeby wykonać telefon niezależnie od pory i upewnić się, jak w danej sytuacji działać — dodał.

Osobiście przeproszą podróżnego
Elbląski dworzec dotychczas był zamykany od północy do godz. 4, jak informuje napis na drzwiach ze względu na "przerwę technologiczną".
— Przerwana techniczna na dworcach generalnie służy temu, że czasami zdarzają się prace, które wymagają tego, żeby podróżni nie byli narażeni na jakieś niedogodności. Zdarza się, że musimy dworzec doczyścić i w związku z tym używamy maszyn i chemii — wyjaśnia dyrektor Piekarski. — Nie chcemy narażać podróżnych. Nie ulega wątpliwości, że w okresie zimowym my musimy zorganizować się w taki sposób, żeby podróżni tej uciążliwości nie odczuli.

To jeszcze nie koniec tej historii.
— Jesteśmy w kontakcie z policją. Będziemy chcieli bezpośrednio skontaktować się z tym pasażerem i zadośćuczynić mu za to, co spotkało go tutaj na dworcu w Elblągu — zapowiedział Krzysztof Piekarski.


Wszystko rozegrało się w nocy z wtorku na środę na elbląskim dworcu. O niemieckim turyście, którego spotkała niemiła przygoda na elbląskim dworcu PKP, wiadomo niewiele. Miał 44 lata, a celem jego podróży był Gdańsk. Do odjazdu najbliższego pociągu było około pięć godzin. O północy mężczyzna został wyproszony z budynku dworca przez ochroniarzy. Nie chciał wyjść, bo na zewnątrz panowały kilkustopniowe mrozy. Doszło do awantury. Ochrona zawiadomiła policjantów. Funkcjonariusze najpierw przewieźli mężczyznę do domu dla bezdomnych, a następnie na komendę policji przy ul. Tysiąclecia. Tu na recepcji mężczyznę spędził pół nocy, a rano policjanci odwieźli go na dworzec.


[youtube]http://youtu.be/yQRmcGt_xdc[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama