Najpierw mnie oskarżono, a później zaczęto szukać na to dowodów — uważa Arkadiusz L., oskarżony o dokonanie nieprawidłowości finansowych przy remoncie teatru. — Komuś bardzo zależało na moim skazaniu — dodaje i zapowiada wytoczenie procesu przeciwko biegłemu, którego opinia w znacznym stopniu go pogrążyła.
W roku 2004 sytuacja elbląskiego Teatru Dramatycznego była... dramatyczna nie tylko z nazwy. Sala widowiskowa nie spełniała wymogów przeciwpożarowych. Groziło jej zamknięcie. W ostatniej chwili urząd marszałkowski znalazł pieniądze na remont. Roboty ruszyły we wrześniu. W trzy miesiące firma Arkadiusza L. wyremontowała obiekt. Gdyby prac nie udało się zakończyć do końca grudnia, pieniądze na teatr by przepadły. Firma Arkadiusza L. pracowała więc nawet na trzy zmiany. Remont teatru kosztował nieco ponad 3,1 mln zł. Po jego zakończeniu kontrolerzy NIK stwierdzili nieprawidłowości finansowe.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!