Portal licytacje.komornik.pl, prowadzony przez Krajową Radę Komorniczą, zaliczył potężną wpadkę. W ofercie dotyczącej mieszkania w Elblągu przy ul. Kopernika opublikowano zdjęcia, na których widać obecnych lokatorów. Nie zamazano nawet ich twarzy. Fotografie już zniknęły, ale niesmak pozostał. A my czekamy na stanowisko KRK.
Licytacja komornicza to dla większości dłużników życiowy dramat i ostateczność. Okazuje się jednak, że do utraty dachu nad głową można dołożyć jeszcze publiczne upokorzenie.
Na oficjalnym portalu, gdzie publikowane są ogłoszenia o licytacjach nieruchomości z całego kraju, pojawiła się oferta z Elbląga.
Do informacji dotyczącej licytacji nieruchomości dołączona była galeria zdjęć, która miała zapewne zachęcić potencjalnych kupców.
I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że na kilku zdjęciach osoba odpowiedzialna za dokumentację fotograficzną uwieczniła... obecnych lokatorów.
Na zdjęciach, które jeszcze wczoraj były dostępne dla każdego internauty, widać było sylwetki i twarze osób zamieszkujących jeszcze nieruchomość przeznaczoną do licytacji.
Najbardziej poruszająca była fotografia starszej kobiety leżącej pod kołdrą na kanapie. Nikt nie zadbał nawet o to, by jej twarz nie była widoczna.
Sprawę poruszono 30 marca na jednej z elbląskich grup w mediach społecznościowych. Dziś zdjęcia z portalu już zniknęły. Wygląda na to, że ktoś w Krajowej Radzie Komorniczej zorientował się, że doszło do rażącego naruszenia przepisów.
Jak to jednak zwykle bywa, w internecie nic nie ginie. My również jesteśmy w posiadaniu zdjęć, które jeszcze wczoraj widniały na stronie prowadzonej przez KRK, jednak ze względów etycznych oraz w trosce o prywatność pokrzywdzonych osób, nie będziemy ich publikować.
W imieniu redakcji wysłaliśmy oficjalne zapytanie do Krajowej Rady Komorniczej. Chcemy wiedzieć, czy lokatorzy wyrazili zgodę na upublicznienie ich wizerunku, a jeżeli nie, to jakie konsekwencje zostaną wyciągnięte wobec osób odpowiedzialnych za ten incydent.
Upublicznienie wizerunku osób trzecich w takich okolicznościach to nie tylko skrajny brak empatii, ale przede wszystkim prawdopodobne złamanie przepisów RODO oraz naruszenie dóbr osobistych dłużników.
Do tematu wrócimy, gdy tylko otrzymamy oficjalne stanowisko instytucji.
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Teraz mogą starać się o odszkodowanie i nie stracą mieszkania.
Teraz mogą starać się o odszkodowanie i nie stracą mieszkania.