Kotłownia przy ul. Świętojańskiej w Tolkmicku działa od blisko 20 lat. Ogrzewa dwa budynki mieszkalne i szkołę. Przez ten czas zmienił się sposób jej funkcjonowania. Zamiast palacza pojawiły się głośne maszyny. Obok węgla pojawiło się biopaliwo. Takie sąsiedztwo jest niezwykle uciążliwe.
— Hałas nasilający się wieczorem i w nocy, sadze z komina zanieczyszczające parapety, balkony a także samochody stojące przed blokiem - z takimi problemami borykamy się od lat — mówi Mirosław Rydzewski z Tolkmicka.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!