Ksiądz Mieczysław Wojciuk w powojennym Elblągu był postacią znaną i lubianą. Dzięki niemu zabytkowy kościół św. Jerzego przy ul. Bema nie podzielił losu kościoła św. Anny i przetrwał do dzisiaj. Wychował wiele pokoleń młodzieży. Człowiek wielkiego ducha i z sercem otwartym na każdego. Dziś, już nieco zapomniany, ożywa na nowo w publikacji księdza Andrzeja Kilanowskiego.
Mieczysław Wojciuk urodził się 19 kwietnia 1913 roku w Górze Kalwarii. Lecz już od dzieciństwa związany był z Wilnem. Tu ukończył szkołę i w tamtejszym seminarium duchownym rozpoczęła się jego droga kapłaństwa. 13 lipca 1944 r. do Wilna wkroczyła Armia Czerwona. Rozpoczęły się represje i prześladowania. W tym czasie Wojciuk ukończył seminarium i 17 marca 1945 r. przyjął święcenia kapłańskie. Ale kończąca się wojna już niebawem zabrała mu ukochaną wileńszczyznę.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!