Reklama

Kto wymyśli jak Elbląg ma się promować?

11/08/2011 09:33

100 tysięcy złotych. Tyle chcieli dać urzędnicy miejscy za wymyślenie strategii promocji Elbląga. Nikt się nie pokusił. Jak będzie tym razem? Czy Elbląg ma szansę stworzyć produkt przyciągający turystów na miarę gdyńskiego Opener"a, mrągowskiego pikniku Country czy gdańskiego Jarmarku Dominikańskiego?

Póki co, mamy Piekarczyka, kilka ciekawych imprez i billboardy informujące o tym, że "Elbląg jest malowniczy". Urzędnicy się starają. Przed sezonem ogłosili przetarg na opracowanie strategii promocji miasta. Nie znalazł się jednak nikt, kto chciałby to zrobić za proponowane przez nich pieniądze.

— W pierwszym przetargu oferenci zaproponowali zbyt wysokie ceny — mówi Arkadiusz Kowalczyk, główny specjalista ds. wizerunku miasta.

Tym oto sposobem, Elbląg podczas mijającego sezonu turystycznego, jako jedno z niewielu miast w Polsce, promuje się bez ...planu. Kilka dni temu, urzędnicy miejscy ogłosili więc drugi przetarg na opracowanie strategii promocji miasta. Nie chcą zdradzić, ile tym razem miasto jest w stanie wyłożyć na strategię promocji miasta. Nietrudno się jednak domyślić, że kwota będzie zbliżona do poprzedniej. Chętni mają czas na składanie ofert do 16 sierpnia.

Podczas pierwszego przetargu urzędnicy wskazali, że znakiem rozpoznawczym Elbląga mają być formy przestrzenne. Teraz zmienili zdanie.

Czytaj także: Sportowcy dostaną kasę za promocję Elbląga

— Doszliśmy do wniosku, że skoro mamy komuś zapłacić za stworzenie strategii, niech wskaże, co dobrze wypromuje Elbląg — tłumaczy Arkadiusz Kowalczyk, główny specjalista ds. wizerunku miasta.

Praca nad strategią będzie przebiegała w kilku etapach. Wykonawcy najpierw dokładnie przeanalizują dobre i słabe strony Elbląga. Następnie określą misję, wizję i wskażą główne kierunki działań Elbląga na lata 2012-2015. Potem zdecydują, które cechy Elbląga trzeba promować. Pomysły wykonawców strategii będą konsultowane z elblążanami.
Karolina Śluz

Zapytaliśmy specjalistów, ile kosztują strategie miast:
— Strategia promocji jest jak szycie na miarę. Na cenę składa się kilkanaście czynników. W tym liczba ludności, specyfika miasta czy zakres usług jakie miałaby obejmować ta strategia. — wyjaśnia Adam Jaczewski ze Stowarzyszenia Wspierania Rozwoju Miast i Regionów i innych podmiotów.
Podobnego zdania jest Robert Stępkowski z portalu o marketingu miejsc. — Ceny są bardzo rozstrzelone. Łódź za swoją strategię zapłaciła 600 tysięcy złotych, Radom 400 tysięcy złotych, a 17-tysięczna Rawa Mazowiecka 48 tysięcy złotych — podaje przykłady Stępkowski.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama